W życiu każdej osoby są choroby, straty, smutek. Osoba musi zaakceptować to wszystko, nie ma innej drogi. „Akceptacja” z punktu widzenia psychologii oznacza odpowiednią wizję i postrzeganie sytuacji. Akceptacji sytuacji często towarzyszy strach przed nieuniknionym.

Amerykańska lekarka Elizabeth Kübler-Ross stworzyła koncepcję pomocy psychologicznej umierającym ludziom. Zbadała doświadczenia śmiertelnie chorych ludzi i napisała książkę „Na śmierć i śmierć”. W tej książce Kübler-Ross opisuje inscenizację przyjęcia śmierci:

Obserwowała reakcję pacjentów amerykańskiej kliniki po tym, jak lekarze powiedzieli im o strasznej diagnozie i nieuniknionej śmierci.

Wszystkie 5 etapów doświadczeń psychologicznych doświadczają nie tylko sami chorzy, ale także krewni, którzy dowiedzieli się o strasznej chorobie lub o zbliżającym się odejściu ich ukochanej osoby. Syndrom utraty lub poczucia żalu, silne emocje doświadczane w wyniku utraty osoby są znane wszystkim. Utrata bliskiej osoby może być tymczasowa, pojawiać się w wyniku separacji lub na stałe (śmierć). Podczas życia przywiązujemy się do naszych rodziców i bliskich krewnych, którzy zapewniają nam opiekę i opiekę. Po utracie bliskich krewnych osoba czuje się pozbawiona, jakby „odcięła” jej część, odczuwa smutek.

Zaprzeczenie

Pierwszym etapem akceptacji nieuniknionego jest negacja.

Na tym etapie pacjent wierzy, że wystąpił jakiś błąd, nie może uwierzyć, że tak naprawdę dzieje się z nim, że to nie jest zły sen. Pacjent zaczyna wątpić w profesjonalizm lekarza, prawidłową diagnozę i wyniki badań. W pierwszym etapie „akceptacji nieuniknionego” pacjenci zaczynają chodzić do większych klinik na konsultacje, chodzą do lekarzy, mediów, profesorów i doktorów nauk ścisłych, by szeptać kobiety. W pierwszym etapie u chorego nie tylko zaprzecza się strasznej diagnozie, ale także strach, dla niektórych może on trwać aż do śmierci.

Mózg chorego nie chce dostrzec informacji o nieuchronności końca życia. W pierwszym etapie „akceptacji nieuniknionego” pacjenci onkologiczni zaczynają być leczeni tradycyjną medycyną, odmawiają tradycyjnego promieniowania i chemioterapii.

Drugi etap akceptacji tego, co nieuniknione, wyraża się w postaci gniewu chorych. Zazwyczaj na tym etapie osoba zadaje pytanie „Dlaczego to ja?” „Dlaczego zachorowałem na tę straszną chorobę?” I zaczyna obwiniać wszystkich, od lekarzy, a kończąc na sobie. Pacjent zdaje sobie sprawę, że jest poważnie chory, ale wydaje mu się, że lekarze i cały personel medyczny nie zwracają na niego wystarczającej uwagi, nie słuchają jego skarg, nie chcą już go leczyć. Gniew może objawiać się faktem, że niektórzy pacjenci zaczynają pisać skargi do lekarzy, udawać się do władz lub im grozić.

Na tym etapie „uczynienia nieuniknionej” chorej osoby młodych i zdrowych ludzi denerwują się. Pacjent nie rozumie, dlaczego wszyscy się uśmiechają i śmieją, życie toczy się dalej i nie zatrzymała się na chwilę z powodu jego choroby. Gniew może być doświadczany głęboko w środku, aw pewnym momencie może „wylać się” na innych. Przejawy gniewu pojawiają się zwykle na tym etapie choroby, gdy pacjent czuje się dobrze i ma siłę. Bardzo często gniew chorego skierowany jest do słabych psychicznie osób, które nie mogą nic powiedzieć w odpowiedzi.

Trzecim etapem psychologicznej reakcji chorego na szybką śmierć jest - targowanie się. Chorzy ludzie próbują zawrzeć umowę lub targować się z losem lub z Bogiem. Zaczynają zgadywać, mają swoje „znaki”. Pacjenci na tym etapie choroby mogą zgadywać: „Jeśli moneta spadnie teraz w dół, wtedy wyzdrowieję”. Na tym etapie „akceptacji” pacjenci zaczynają wykonywać różne dobre uczynki, angażując się w działalność charytatywną. Wydaje im się, że Bóg lub przeznaczenie zobaczy, jakiego rodzaju i dobra są, i „zmieni zdanie”, zapewni im długie życie i zdrowie.

Na tym etapie osoba przecenia swoje możliwości i próbuje wszystko naprawić. Targowanie się lub negocjacje mogą objawiać się faktem, że chory jest gotów zapłacić wszystkie swoje pieniądze, aby uratować życie. Na etapie negocjacji siła pacjenta stopniowo zaczyna słabnąć, choroba postępuje stopniowo i z każdym dniem staje się coraz gorsza. Na tym etapie choroby wiele zależy od krewnych chorego, ponieważ stopniowo traci on siłę. Etap targowania się z losem może być również śledzony przez krewnych chorego, który wciąż ma nadzieję na odzyskanie ukochanej osoby i dokłada wszelkich starań, aby dać łapówki lekarzom, zacząć chodzić do kościoła.

Przygnębiony

W czwartym etapie występuje ciężka depresja. Na tym etapie człowiek zwykle męczy się walką o życie i zdrowie, każdego dnia staje się coraz gorszy. Pacjent traci nadzieję na wyzdrowienie, jego „ręce są obniżone”, obserwuje się spadek gwałtownego spadku nastroju, apatię i obojętność na otaczające go życie. Osoba na tym etapie jest zanurzona w swoich wewnętrznych uczuciach, nie komunikuje się z ludźmi, może leżeć godzinami w jednej pozycji. Na tle depresji osoba może doświadczać myśli samobójczych i próbować samobójstwa.

Akceptacja

Piąty etap nazywa się akceptacją lub pokorą. W etapie 5 „sprawienie, że nieunikniona osoba praktycznie zjadła chorobę, wyczerpało go fizycznie i moralnie. Pacjent porusza się trochę, spędza więcej czasu w swoim łóżku. Na piątym etapie poważnie chory człowiek, jak gdyby podsumował całe swoje życie, zdaje sobie sprawę, że było w nim dużo dobra, zdołał zrobić coś dla siebie i innych, spełnił swoją rolę na tej Ziemi. „Żyję tym życiem z jakiegoś powodu. Udało mi się dużo zrobić. Teraz mogę umrzeć w pokoju ”.

Wielu psychologów badało model Elizabeth Kübler-Ross „5 etapów śmierci” i doszło do wniosku, że badania amerykańskie są raczej subiektywne, nie wszyscy chorzy przechodzą przez wszystkie 5 etapów, niektórzy mogą zakłócać ich porządek lub wcale.

Etapy akceptacji pokazują nam, że nie tylko śmierć ma miejsce, ale wszystko, co jest nieuniknione w naszym życiu. W pewnym momencie nasza psychika zawiera pewien mechanizm obronny i nie możemy odpowiednio postrzegać obiektywnej rzeczywistości. Nieświadomie wypaczamy rzeczywistość, czyniąc ją wygodną dla naszego ego. Zachowanie wielu ludzi w ciężkich sytuacjach stresowych jest podobne do zachowania strusia, który ukrywa głowę w piasku. Przyjęcie obiektywnej rzeczywistości może jakościowo wpłynąć na przyjęcie odpowiednich decyzji.

Z punktu widzenia religii prawosławnej człowiek musi pokornie postrzegać wszystkie sytuacje w życiu, to znaczy etapy akceptacji śmierci są charakterystyczne dla niewierzących. Ludzie, którzy wierzą w Boga, psychologicznie łatwiej tolerują proces umierania.

5 etapów nieuniknionego

Wiele na ten temat napisano i powiedziano, zwłaszcza przez amerykańskich psychologów. W krajach WNP zaburzenia psychiczne nie są traktowane poważnie, ale na próżno. Od dzieciństwa uczymy się radzić sobie z bólem na własną rękę. Ale próbując odizolować się od problemu, przytłaczając się pracą, zmartwieniami, zawstydzając naszą gorycz i ból, tworzymy tylko pozory życia, a w rzeczywistości bez końca przeżywamy naszą stratę.

Metoda pięciu etapów uczynienia tego, co nieuniknione, jest uniwersalna, to znaczy jest odpowiednia dla każdej osoby, która stoi w obliczu kryzysu. Został opracowany przez amerykańską psychiatrę Elizabeth Ross. Opisała tę metodę w swojej książce On Death and Dying. Początkowo klasyfikację stosowano w psychoterapii dla ciężko chorych osób i ich krewnych. Psychologowie pomagali ludziom, którzy zgłaszali nieuleczalną chorobę, szybką śmierć lub utratę bliskiej osoby. Później metoda pięciu etapów tworzenia nieuniknionego zaczęła być stosowana w mniej tragicznych przypadkach.

Każdy etap pięciu jest na swój sposób złożony i wymaga znacznych wydatków umysłowych. Ale jeśli trzy pierwsze z nich żyjemy w stanie pasji, często nie zdając sobie sprawy z naszych działań, etapem świadomości jest okres, w którym po raz pierwszy naprawdę stajemy w obliczu nowej rzeczywistości. Rozumiemy, że świat się nie zatrzymał, życie jest w pełni wokół nas. I to jest najtrudniejsze.

Etap 1 Zaprzeczenie

Pierwszą reakcją w stresującej sytuacji jest próba nie wierzenia w to, co się stało. Nie wierz w tego, który przyniósł wiadomości, nie wierz w wyniki ankiety lub diagnozy. Często osoba pyta w pierwszej minucie „Czy to żart? Żartujesz?”, Chociaż w jego sercu domyśla się, że nie jest. Wraz z tym osoba doświadcza strachu. Strach przed śmiercią lub strach przed wiecznym złamaniem. Ten strach pociąga za sobą stan szoku. W tym stanie umysł podejmuje różne próby ratowania nas przed skrajnym stresem. Rozpoczyna rodzaj mechanizmu bezpieczeństwa. Tryb oszczędzania, jeśli chcesz.
Zaprzeczenie szybko zastępuje gniew. Stan pasji trwa.

Etap 2 Gniew

Jeśli w zaprzeczeniu osoba nie wierzy w istnienie problemu, to w gniewie zaczyna szukać winnych jego żalu. Potężny przypływ adrenaliny wywołuje ataki agresji i może być ukryty lub wymierzony w innych, w siebie, w Boga, opatrzność itp.

Chorzy ludzie mogą być źli na innych za to, że są zdrowi. Mogą czuć, że ich rodzina nie docenia skali problemu, nie sympatyzuje i nadal żyje w ogóle. Warto powiedzieć, że członkowie rodziny mogą prawdopodobnie być w tej chwili na etapie zaprzeczania, kierując się formułą „jeśli zakopię oczy, to wszystko zniknie”.

Poszukiwanie winnych może sprowadzić się do obwiniania siebie, biczowania siebie. Jest to dość niebezpieczny stan, ponieważ osoba może się zranić. Jednak będąc w cieple pasji, niestabilna psychicznie osoba może krzywdzić innych.

Bardzo często osoba zaczyna pić, aby przemówić i wyrzucić nagromadzoną gorycz. Jeśli sytuacja była spowodowana pęknięciem lub zdradą, jest on gotowy do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Najważniejsze tutaj nie jest przekraczanie granic kodeksu karnego.

Etap 3 Targowanie się.

Doświadczając bólu rozstania, osoba pozostająca próbuje spotkać się z partnerem, aby przekonać go do powrotu hakiem lub oszustem. Staje się obsesyjny, upokarza, zgadza się na ustępstwa, ale w oczach partnera wygląda żałośnie. Już później, przechodząc przez ten etap, ludzie nie rozumieją, gdzie w tym momencie była ich duma i poczucie ludzkiej godności. Ale pamiętając „trzeźwy” stan umysłu, są one łatwe do zrozumienia.

Etap 4. Depresja

Stan pasji wyparował. Wszystkie próby podjęte w celu powrotu do normalnego życia nie zostały uwieńczone sukcesem. Być może nadchodzi najtrudniejszy okres. Charakteryzuje się apatią, rozczarowaniem, utratą pragnienia życia. Depresja to bardzo poważny stan. Około 70% pacjentów ma skłonności do myśli samobójczych, a aż 15% przechodzi do strasznego kroku. Dlaczego tak się dzieje? Człowiek nie wie, jak żyć z raną w duszy, z pustką, która wypełnia całą jego przestrzeń życiową. Ponieważ w przestrzeni poradzieckiej ludziom trudno jest szukać pomocy u psychologów, zwłaszcza starszego pokolenia, mogą nie zdawać sobie sprawy z obecności zaburzeń depresyjnych.

Objawy depresji mogą być nieświadomie podejmowane w celu spalenia emocji. W depresji pacjent zaczyna mówić cynicznie, ogranicza krąg komunikacji. Często dochodzi do uzależnienia od alkoholu lub narkotyków. Nie wiedząc, jak zmienić swoją rzeczywistość, próbuje się zmienić lub, jak się często mówi, „rozszerzyć” swoją świadomość za pomocą substancji odurzających. Ogólnie rzecz biorąc, w tym okresie osoba jest skłonna „zabić” siebie na wszystkie możliwe sposoby. Może to być odrzucenie żywności, co prowadzi do fizycznego wyczerpania, próba kłopotów wśród lokalnych przestępców, nieuporządkowany styl życia, alkoholowe obskurności. Osoba może albo ukryć się przed światem w swoim mieszkaniu, albo pójść na wiatr.

Jeśli każdy z poprzednich okresów trwa łącznie do dwóch miesięcy, depresja może trwać przez lata. Dlatego jest to jeden z pięciu najtrudniejszych etapów tworzenia tego, co nieuniknione. W większości przypadków należy skontaktować się ze specjalistą w celu uzyskania pomocy.

Depresja jest niebezpieczna, ponieważ pływy euforii zostaną zastąpione przedłużającymi się etapami absolutnej obojętności lub, odwrotnie, nienawiścią do siebie i innych. Jeśli choroba nie stała się jeszcze chroniczna, informacja może pomóc osobie. Mogą to być dawne książki pacjentów o doświadczeniu, różne szkolenia psychologiczne z odpowiednimi psychologami, kursy online i offline. Tylko dzięki zrozumieniu mechanizmów twojej świadomości możesz wyjść z kryzysu i wyciągnąć z niego pewne wnioski.

Etap 5 Akceptacja

Ból utraty z powodu ostrego zamieni się w tępy, a następnie świadomość zrobi wszystko, aby uzdrowić ranę.
W książce Elizabeth Ross „Na śmierć i śmierć” mówi się, że ludzie, którzy są śmiertelnie chorzy na tym etapie, są w stanie całkowitego spokoju. Najczęściej są już zbyt wyczerpani fizycznie, ale szczęśliwi co minutę.

Chciałbym dodać, że akceptacja przychodzi tylko wtedy, gdy dana osoba jest gotowa na zmianę. Bez względu na to, jaką tragedię napotkasz w życiu, zawsze masz wybór - utknąć w nim z obawy przed życiem inaczej lub wciąż żyjąc.

Ważne jest, aby przejść przez każdy z pięciu etapów akceptacji nieuniknionego. Trudność polega na dawaniu sobie możliwości doświadczania każdego bez ukrywania emocji, bez użycia środków do stępienia wrażeń. Nie ma wstydu w wyrażaniu uczuć. W końcu jesteś żywą osobą. W przeciwnym razie ból i uraza ogromnej lepkiej bryły zostaną przeciągnięte za tobą przez całe życie.

Bez względu na to, jak trudno jest teraz, przychodzi moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że jesteś wolny. Kiedy znów poczujesz, że nie boisz się zmiany, kiedy nauczyłeś się odczuwać miłość na odległość. Nawet jeśli tej odległości nie można zmierzyć w zwykłych jednostkach.

Co zrobić, jeśli dusza jest zła lub 5 kroków podejmowania negatywnych zdarzeń

Kiedy mamy do czynienia z negatywnymi faktami lub wydarzeniami, które dotyczą nas osobiście (na przykład informacje o poważnej chorobie, śmierci, stracie lub stracie), reagujemy na nie w określony sposób.

Amerykański psycholog Kübler-Ross, opierając się na swoich obserwacjach umierających pacjentów, zidentyfikował 5 etapów przyjmowania informacji o śmierci:

1 Negacja. Na tym etapie osoba zaprzecza informacji o jego rychłej śmierci. Wydaje mu się, że pojawił się jakiś błąd lub o nim nie mówiono.

2 Gniew. W pewnym momencie osoba uświadamia sobie, że informacja o śmierci dotyczyła go, a to nie jest błąd. Nadchodzi etap gniewu. Pacjent zaczyna obwiniać otaczających go ludzi (lekarzy, krewnych, system państwowy)

3 Licytacja. Po zakończeniu oskarżania chorzy zaczynają „targować się”: próbują zawrzeć układ z losem, Bogiem, lekarzami itp. Ogólnie rzecz biorąc, starają się jakoś opóźnić czas śmierci

4 Depresja. Po przejściu trzech poprzednich etapów pacjenci uświadamiają sobie, że śmierć nastąpi po upływie czasu określonego przez lekarza. Stanie się to specjalnie z tą osobą. Obwinianie innych nie zmieni rzeczy. Okazja też nie zadziała. Następuje faza depresji. Rozpacza. Stracił zainteresowanie życiem. Apatia przychodzi.

5 Akceptacja. Na tym etapie pacjent wychodzi z depresji. Akceptuje fakt rychłej śmierci. Nadchodzi pokora. Osoba podsumowuje swoje życie, kończy niedokończone sprawy, kiedy tylko jest to możliwe, żegna się z bliskimi ludźmi.

Te etapy (odmowa, genv, licytacja, depresja, akceptacja) mogą być zastosowane do innych negatywnych zdarzeń, które nas spotykają, tylko siła, z którą te etapy są doświadczane, będzie się różnić.

Etapy akceptacji informacji o separacji

Spójrzmy na osobę, która została poinformowana o przerwie w relacjach z nim:

  • Zaprzeczenie W pewnym momencie nie wierzy w to, co zostało powiedziane. Wydaje mu się, że to był żart, albo coś źle zrozumiał. Może zapytać jeszcze raz: „Co? Co powiedziałeś? ”
  • Gniew Rozumiejąc, co się dzieje, doświadczy gniewu. Najprawdopodobniej chce zostać gdzieś wyrzucony, więc na tym etapie możesz usłyszeć następującą frazę: „Jak możesz mi to zrobić po tylu latach?”. Lub „Dałem ci wszystko, a ty mi to robisz!” Czasami gniew może być kierowany nie na partnera, ale na rodziców i przyjaciół. Zdarza się, że gniew jest skierowany na siebie.
  • Licytacja. Po zarzutach może pojawić się chęć ponownego ożywienia relacji: „Czy możemy spróbować zacząć od nowa?” Lub „Co było nie tak? Naprawię to! Powiedz mi, co mogę zrobić? ”
  • Depresja Rozpacz nadchodzi, horror. Utrata sensu życia. Utrata zainteresowania życiem. Osoba doświadcza smutku, tęsknoty, samotności. Osoba jest pesymistyczna wobec swojej przyszłości.
  • Akceptacja Osoba rozumie i akceptuje to, co się stało.

Jak widzimy, w tym przykładzie nie było mowy o śmiertelnej chorobie, ale etapy zbiegły się z etapami akceptacji śmierci zidentyfikowanymi przez Kubler-Rossa.

Wnioski

  • Z reguły, w obliczu negatywnych wydarzeń, w takiej czy innej formie przechodzimy przez te etapy
  • Jeśli czujesz, że utknąłeś na jednym z tych etapów w procesie tworzenia jakiegoś negatywnego wydarzenia, spróbuj przejść do następnego etapu lub zacząć od nowa, aby przejść przez te etapy. Być może nie w pełni doświadczony etap zakłóca adopcję
  • Jak widzimy, ostatnim etapem jest akceptacja wydarzenia takim, jakie jest. Być może ma to sens, gdy w obliczu trudności życiowych natychmiast staramy się je zaakceptować takimi, jakimi są?

Jeśli pomysły tego artykułu są ci bliskie, przyjdź na konsultację, będziemy z nim pracować. Miłego dnia!

Etapy tworzenia nieuniknionego w psychologii

Przykładami nieuniknionych są śmierć bliskich, fatalna diagnoza postawiona osobie lub inne tragiczne wydarzenia w życiu, które powodują strach i gniew. Świadomość ofiary wytwarza mechanizm odpowiedzi w postaci łańcucha reakcji, aby poradzić sobie z tymi sytuacjami i zaakceptować je. Obejmuje kilka etapów, które razem tworzą model ludzkiego zachowania w obliczu czegoś nieuniknionego.

W 1969 roku dr Elizabeth Kübler-Ross opublikowała książkę O śmierci i umieraniu, w której szczegółowo opisała pięć etapów żalu w oparciu o codzienne obserwacje ludzi, którzy nie musieli długo żyć.

Ten wzór zachowania można przypisać nie tylko śmierci lub diagnozie. Dotyczy to wszelkich zmian w życiu: niepowodzeń w pracy (redukcja lub zwolnienie), finansowo (upadłość), relacji osobistych (rozwód, zdrada). Osoba odpowiada na wszystkie te wydarzenia specjalnym modelem zachowania, który obejmuje następujące etapy:

Wszystkie te etapy niekoniecznie idą w ścisłej kolejności jeden po drugim, niektóre mogą być nieobecne, inna osoba powraca ponownie, a dla niektórych osób może utknąć. Mogą trwać przez różne okresy czasu.

Pierwszy etap to zaprzeczenie. Z nią osoba nie wierzy w zmianę, myśli, że to się z nim nie dzieje. Odmowa może trwać od kilku minut do kilku lat. Jest to niebezpieczne, ponieważ osoba jest w stanie „uciec” od rzeczywistości i pozostać na tym etapie.

Przykładem jest pacjent, u którego zdiagnozowano śmiertelną diagnozę, i nie wierzy w nią, i wymaga ponownego badania, myśląc, że był z kimś pomylony. Dziewczyna, od której ukochana wyszła, może uznać, że jest tymczasowa, facet po prostu postanowił odpocząć i wkrótce wróci.

Kolejny etap przyjęcia tego, co nieuniknione, wyraża się w agresji pacjenta. Często jest skierowany na obiekt, który spowodował zdarzenie. Gniew można sprowadzić na każdego: doktora, który zgłosił fatalną diagnozę, menedżera, który go zwolnił, żonę, która go opuściła, lub innych zdrowych ludzi, jeśli jest chory. Mężczyzna nie rozumie, dlaczego mu się to przytrafiło, uważa to za niesprawiedliwe.

Temu etapowi towarzyszą czasem prawdziwe wybuchy agresji i otwarte podmuchy gniewu. Ale nie zaleca się ich powstrzymywania, ponieważ ma to poważne konsekwencje dla psychiki. Najlepiej jest zmienić gniew w innym kierunku, na przykład ćwiczyć na siłowni.

Będąc na tym etapie, człowiek próbuje na każdy sposób odłożyć to, co nieuniknione. Ma nadzieję, że nadal możesz się zmienić, znaleźć wyjście z sytuacji, jeśli poświęcisz się.

Na przykład pracownik, który zaczyna pracować w godzinach nadliczbowych, jednocześnie redukując. Albo pacjent, który został zdiagnozowany strasznie, prowadzi zdrowy tryb życia i robi dobre uczynki, mając nadzieję, że pomoże mu to odłożyć to, co nieuniknione. Jeśli te wysiłki nie przyniosą owoców, osoba staje się przygnębiona.

Kiedy ofiara zda sobie sprawę, że wszystkie jego wysiłki, aby uniknąć zmian, poszły na marne, i tak wkrótce się pojawią, zaczyna się etap depresji. Na tym etapie ludzie zmęczeni walką wchodzą w swoje wewnętrzne doświadczenia i emocje i oddalają się od swoich bliskich. Mają obniżoną samoocenę, nastrój, pojawiają się myśli samobójcze. Są stale w depresji, nie chcą wychodzić z domu i komunikować się z innymi.

Przykładem jest pacjent, który jest zmęczony walką o swoje życie i stracił nadzieję na wyzdrowienie.

Ten etap ma inną nazwę - pokora. Z nią ofiara jest moralnie wyczerpana. Potulnie akceptuje to, co nieuniknione, znosi go, ocenia perspektywy. Chora osoba podsumowuje to, co udało mu się zrobić w życiu. Wiele osób w tym stanie zaczyna szukać nowych możliwości, odkryć coś w sobie.

Ten model nieuniknionej akceptacji jest szeroko stosowany w psychologii.

5 etapów nieuniknionego. Psychologia człowieka

Człowiek nie może chodzić ścieżką swojego życia, nie spotykając się z poważnymi rozczarowaniami i unikając strasznych strat. Nie wszyscy mogą odpowiednio wyjść z trudnej sytuacji stresowej, wielu ludzi doświadczyło konsekwencji śmierci ukochanej osoby lub ciężkiego rozwodu przez wiele lat. Aby złagodzić ich ból, opracowano metodę 5 etapów akceptacji nieuniknionego. Oczywiście, w jednej chwili nie będzie w stanie pozbyć się goryczy i bólu, ale pozwala sobie uświadomić sytuację i odpowiednio wydostać się z niej.

Kryzys: reakcja i pokonanie

Każdy z nas w życiu może poczekać na etap, kiedy wydaje się, że problemów po prostu nie można odejść. Cóż, jeśli są wszystkie domowe i rozwiązywalne. W tym przypadku ważne jest, aby nie poddawać się i nie dążyć do zamierzonego celu, ale zdarzają się sytuacje, w których praktycznie nic nie zależy od osoby - i tak będzie cierpiał i doświadczał.

Psycholodzy nazywają takie sytuacje kryzysem i bardzo poważnie radzą sobie z tym. W przeciwnym razie jego konsekwencje nie pozwolą osobie zbudować szczęśliwej przyszłości i wyciągną z tego pewnych wniosków.

Każda osoba reaguje na kryzys na swój sposób. Zależy to od wewnętrznej siły, wykształcenia i często od statusu społecznego. Niemożliwe jest przewidzenie reakcji jakiejkolwiek osoby na stres i sytuacje kryzysowe. Zdarza się, że w różnych okresach życia ta sama osoba może reagować na stres na różne sposoby. Pomimo różnic między ludźmi, psychologowie wyprowadzili ogólną formułę 5 etapów przyjmowania nieuniknionego, co jest równie odpowiednie dla absolutnie wszystkich ludzi. Z jego pomocą możesz skutecznie radzić sobie z problemami, nawet jeśli nie masz możliwości skonsultowania się z wykwalifikowanym psychologiem lub psychiatrą.

5 etapów uczynienia nieuniknionym: jak poradzić sobie z bólem straty?

Pierwszy z etapów podejmowania problemów mówił Elizabeth Ross - amerykański lekarz i psychiatra. Sklasyfikowała te etapy i opisała je w książce „O śmierci i umieraniu”. Należy zauważyć, że początkowo metoda adopcji była stosowana tylko w przypadku śmiertelnej choroby człowieka. Psycholog pracował z nim i jego bliskimi krewnymi, przygotowując ich na nieuchronność utraty. Książka Elizabeth Ross wywołała furię w społeczności naukowej, a klasyfikację podaną przez autora wykorzystali psycholodzy z różnych klinik.

Kilka lat później psychiatrzy udowodnili skuteczność stosowania metodologii do 5 etapów wyjścia ze stresu i sytuacji kryzysowej, która jest nieunikniona w złożonej terapii. Do tej pory psychoterapeuci z całego świata z powodzeniem stosowali klasyfikację Elisabeth Ross. Według badań dr Rossa, w trudnej sytuacji osoba musi przejść pięć etapów:

Na każdym z etapów przydzielane są średnio nie więcej niż dwa miesiące. Jeśli jeden z nich jest opóźniony lub wyłączony z ogólnej listy sekwencji, terapia nie przyniesie pożądanego rezultatu. Oznacza to, że problemu nie można rozwiązać, a osoba nie wróci do normalnego rytmu życia. Porozmawiajmy więc o każdym etapie bardziej szczegółowo.

Pierwszy etap: zaprzeczenie sytuacji

Odmowa nieuniknionego jest najbardziej naturalną reakcją człowieka na wielki smutek. Ten etap jest niemożliwy do przejścia, musi przejść do każdego, kto jest w trudnej sytuacji. Najczęściej odmowa graniczy z szokiem, więc osoba nie może odpowiednio ocenić tego, co się dzieje i stara się odizolować od problemu.

Jeśli mówimy o ciężko chorych ludziach, to w pierwszym etapie zaczynają odwiedzać różne kliniki i są testowani w nadziei, że diagnoza jest wynikiem błędu. Wielu pacjentów zwraca się do medycyny alternatywnej lub wróżbitów, próbując ustalić swoją przyszłość. Wraz z zaprzeczeniem pojawia się strach, który niemal całkowicie podporządkowuje człowieka sobie.

W przypadkach, w których stres jest spowodowany poważnym problemem niezwiązanym z chorobą, osoba stara się udawać, że nic się nie zmieniło w jego życiu. Wycofuje się do siebie i odmawia omówienia problemu z kimś innym.

Drugi etap: Złość

Po tym, jak osoba jest w końcu świadoma swojego zaangażowania w problem, przechodzi do drugiego etapu - gniewu. Jest to jeden z najtrudniejszych etapów 5 etapów tworzenia nieuniknionego, wymaga dużej liczby sił od osoby - zarówno psychicznej, jak i fizycznej.

Nieuleczalnie chory człowiek zaczyna wyrzucać swój gniew na zdrowych i szczęśliwych ludzi wokół siebie. Gniew może być wyrażony przez wahania nastroju, krzyki, łzy i napady złości. W niektórych przypadkach pacjenci starannie ukrywają swój gniew, ale wymaga to od nich dużego wysiłku i nie pozwala szybko przezwyciężyć tego etapu.

Wielu ludzi, w obliczu katastrofy, zaczyna żałować swojego losu, nie rozumiejąc, dlaczego tak bardzo muszą cierpieć. Wydaje im się, że wszyscy wokół nich traktują ich bez niezbędnego szacunku i współczucia, co tylko wzmaga wybuchy gniewu.

Targowanie się - trzeci etap nieuchronności

Na tym etapie osoba dochodzi do wniosku, że wszystkie kłopoty i nieszczęścia wkrótce znikną. Zaczyna aktywnie działać, by przywrócić swoje życie do poprzedniego kursu. Jeśli stres jest spowodowany zerwaniem relacji, wówczas etap negocjacji obejmuje próby negocjacji z partnerem, który odszedł, o jego powrocie do rodziny. Towarzyszą temu ciągłe rozmowy, występy w pracy, szantaż z udziałem dzieci lub przy pomocy innych ważnych rzeczy. Każde spotkanie z jego przeszłością kończy się histerią i łzami.

W tym stanie wielu przychodzi do Boga. Zaczynają uczęszczać do kościołów, są ochrzczeni i starają się błagać o ich zdrowie lub jakikolwiek inny sukces w kościele. Równocześnie z wiarą w Boga wzrasta percepcja i poszukiwanie znaków losu. Niektórzy nagle stają się wolnymi ekspertami, inni targują się z wyższymi mocami, zwracając się do psychiki. Co więcej, ta sama osoba często wykonuje wzajemnie wykluczające się manipulacje - chodzi do kościoła, do wróżbitów i studiuje znaki.

Chorzy na trzecim etapie zaczynają tracić siły i nie mogą już dłużej oprzeć się chorobie. Przebieg choroby powoduje, że spędzają więcej czasu w szpitalach i procedurach.

Depresja - najdłuższy etap 5 etapów nieuniknionego

Psychologia zdaje sobie sprawę, że depresja, która otacza ludzi w kryzysie, jest trudniejsza do walki. Na tym etapie nie da się zrobić bez pomocy przyjaciół i krewnych, ponieważ 70% ludzi ma myśli samobójcze, a 15% z nich próbuje odebrać sobie życie.

Depresji towarzyszy frustracja i świadomość daremności ich wysiłków podejmowanych w celu rozwiązania problemu. Osoba jest całkowicie i całkowicie zanurzona w smutku i żalu, odmawia komunikacji z innymi i spędza cały wolny czas w łóżku.

Nastrój na etapie depresji zmienia się kilka razy dziennie, apatia staje za ostrym wzrostem. Psychologowie uważają depresję za przygotowanie do odpuszczenia sytuacji. Ale niestety dotyczy to depresji, którą wielu ludzi zatrzymuje na wiele lat. Wielokrotnie doświadczając swojego nieszczęścia, nie pozwalają się uwolnić i zacząć życia od nowa. Bez wykwalifikowanego specjalisty do radzenia sobie z tym problemem jest niemożliwe.

Piąty etap to akceptacja tego, co nieuniknione.

Aby pogodzić się z tym, co nieuniknione lub, jak mówią, zaakceptować, konieczne jest, aby życie znów zagrało w jasnych kolorach. Jest to ostatni etap zgodnie z klasyfikacją Elizabeth Ross. Ale człowiek musi przejść przez ten etap sam, nikt nie może mu pomóc przezwyciężyć bólu i znaleźć siły, by zaakceptować wszystko, co się wydarzyło.

Na etapie akceptacji chorzy są już całkowicie wyczerpani i oczekują śmierci jako wyzwolenia. Proszą swoich krewnych o przebaczenie i analizują wszystkie dobre rzeczy, które udało im się zrobić w życiu. Najczęściej w tym okresie krewni mówią o pacyfikacji, którą czyta się na twarzy umierającej osoby. Odpręża się i cieszy każdą minutą.

Jeśli stres spowodowany był innymi tragicznymi wydarzeniami, wówczas osoba powinna całkowicie „uporać się” z sytuacją i wejść w nowe życie, wychodząc z konsekwencji katastrofy. Niestety, trudno powiedzieć, jak długo ten etap powinien trwać. Jest indywidualny i niekontrolowany. Bardzo często pokora otwiera przed człowiekiem nowe horyzonty, nagle zaczyna postrzegać życie inaczej niż wcześniej i całkowicie zmienia jego otoczenie.

W ostatnich latach technika Elizabeth Ross jest bardzo popularna. Uznani lekarze dokonują uzupełnień i zmian, nawet niektórzy artyści biorą udział w udoskonalaniu tej techniki. Na przykład formuła 5 etapów akceptacji nieuniknionego według Sznurowa, gdzie słynny petersburski artysta w zwykły sposób określa wszystkie etapy, pojawiła się nie tak dawno temu. Oczywiście wszystko to jest przedstawione w żartobliwy sposób i jest przeznaczone dla fanów artysty. Ale nie powinniśmy zapominać, że przezwyciężenie kryzysu to poważny problem, który wymaga starannie przemyślanych działań, aby zapewnić skuteczne rozwiązanie.

Trochę psychologii. 5 etapów nieuniknionego

Etap 1 - Zaprzeczenie (osoba odmawia przyjęcia tego, co mu się przydarzyło);
Etap 2 - Złość (na tym etapie przejawia się agresja wobec całego świata);
Etap 3 - Targowanie się (są myśli o tym, jak zgodzić się na lepszy los);
Etap 4 - Depresja (na tym etapie osoba może być w stanie depresji przez cały dzień);
Etap 5 - Przyjęcie (przyjęcie nieuniknionego losu).

Różni Ukraińcy mają teraz różne etapy. Wiele więcej utknęło na 1

  • Najwyżej oceniane
  • Najpierw na górze
  • Tematycznie

72 komentarze

Od uzależnienia od heroiny nie jest w pełni emitowany, ktoś pizdit

są wyleczeni. ale to błąd statystyczny) 5%

Nichrom, o ile cię rzucił

Tak, ogólnie rzecz biorąc, żadna zależność nie istnieje, wszystkie osoby uzależnione od narkotyków wymyśliły, że nadal będą strzelać! =)

dlaczego tak się dzieje Napisałem poniżej, skopiuję do Ciebie:
W Rosji nikt nie wysyła impulsu do niechęci Ukraińców. kochamy je dookoła. ale ukraińskie media wysyłają takie impulsy. Oto dowód dla ciebie, teraz wielu Rosjan dzwoni do swoich przyjaciół lub krewnych na Ukrainie, chcą dowiedzieć się, jak sobie radzą lub po prostu się martwią, i bardzo często słyszą w swoim przemówieniu, że nie ma nic nierozsądnej agresji. Wniosek jest tylko jeden.

Tydzień temu widziałem ukraińskie programy, kiedy pisałem, że ukraińskie media podżegają Ukraińców przeciwko Rosjanom. Jest to powszechna praktyka, aby zebrać ludzi przeciwko wyimaginowanemu wrogowi zewnętrznemu, aby ludzie nie zauważyli wewnętrznych problemów i niekompetencji obecnego rządu.

Nasze media, na przykład, nawet jeśli nie zawsze obiektywne, nieustannie mówią, że Ukraińcy są ludźmi braterskimi, teraz popadli w bardzo skomplikowaną sytuację, we wszystkich miastach wieców odbywają się na waszym wsparciem, prawdopodobnie nie okazujecie tego. Wyciągnij własne wnioski.

5 etapów nieuniknionego

Życie każdego człowieka to nie tylko radość i szczęśliwe chwile, ale także smutne wydarzenia, rozczarowania, choroby i straty. Aby zaakceptować wszystko, co się dzieje, potrzebna jest siła woli, konieczne jest odpowiednie dostrzeżenie i dostrzeżenie sytuacji. W psychologii istnieje 5 etapów akceptacji nieuniknionego, przez które przechodzą wszyscy, którzy mają trudny okres w życiu.

Etapy te zostały opracowane przez amerykańską psycholog Elizabeth Kubler-Ross, która była zainteresowana tematem śmierci od dzieciństwa i szukała właściwego sposobu na śmierć. Później spędzała dużo czasu ze śmiertelnie chorymi umierającymi ludźmi, pomagając im psychicznie, słuchając ich spowiedzi itp. W 1969 r. Napisała książkę o śmierci i śmierci, która stała się bestsellerem w swoim kraju, a czytelnicy dowiedzieli się o pięciu etapach akceptacji śmierci, a także o innych nieuniknionych i strasznych wydarzeniach w życiu. Odnoszą się one nie tylko do osoby umierającej lub w trudnej sytuacji osoby, ale także do jej krewnych, którzy doświadczają tej sytuacji z nim.

5 etapów nieuniknionego

Obejmują one:

  1. Zaprzeczenie Mężczyzna nie wierzy, że dzieje się to z nim i ma nadzieję, że ten koszmar kiedyś się skończy. Jeśli mówimy o fatalnej diagnozie, to uważa to za błąd i szuka innych klinik i lekarzy, aby to obalić. Ci, którzy są blisko, wspierają cierpienie, ponieważ oni także nie chcą wierzyć w nieunikniony koniec. Często tęsknią za czasem, odkładając niezbędne leczenie i odwiedzając pomocników, wróżbitów, psychików, leczą zielarze itp. Mózg chorego nie może dostrzec informacji o nieuchronności końca życia.
  2. Gniew Na drugim etapie tworzenia nieuniknionej osoby cierpi z powodu kłującego urazy i użalania się nad sobą. Niektórzy po prostu się wściekają i cały czas pytają: „Dlaczego ja? Dlaczego mi się to przydarzyło? ”Blisko i wszyscy inni, zwłaszcza lekarze, stają się najstraszliwszymi wrogami, którzy nie chcą zrozumieć, nie chcą leczyć, nie chcą słuchać itd. Na tym etapie osoba może spierać się ze wszystkimi krewnymi i pisać skargi do lekarzy. Denerwują go roześmiani zdrowi ludzie, dzieci i rodzice, którzy nadal żyją i rozwiązują swoje problemy, które go nie dotyczą.
  3. Targowanie się lub negocjacje. W 3 z 5 kroków akceptacji nieuniknionego, osoba próbuje negocjować z samym Bogiem lub innymi wyższymi mocami. W swoich modlitwach obiecuje mu, że poprawi się, zrobi to lub tamto w zamian za zdrowie lub inną korzyść, która jest dla niego ważna. To właśnie w tym okresie wielu ludzi zaczyna angażować się w miłość, w pośpiechu, aby czynić dobre uczynki i mieć czas, by choć trochę w tym życiu. Niektórzy ludzie mają swoje własne znaki, na przykład, jeśli liść z drzewa spada na nogi górną stroną, oznacza to oczekiwanie na dobre wieści, a jeśli dolne - to złe.
  4. Depresja W 4 etapach tworzenia rzeczy nieuchronnych człowiek popada w depresję. Opadają mu ręce, pojawia się apatia i obojętność na wszystko. Osoba traci sens życia i może próbować samobójstwa. Krewni też mają dość walki, chociaż nie mogą dawać w formie.
  5. Akceptacja Na ostatnim etapie osoba rezygnuje z tego, co nieuniknione, akceptuje to. Śmiertelnie chorzy ludzie po cichu czekają na finał, a nawet modlą się o szybką śmierć. Zaczynają prosić o przebaczenie od bliskich, zdając sobie sprawę, że koniec jest bliski. W przypadku innych tragicznych wydarzeń, które nie są związane ze śmiercią, życie wchodzi w swój zwykły kurs. Krewni również się uspokajają, zdając sobie sprawę, że nic nie może zostać zmienione, a wszystko, co można zrobić, zostało już zrobione.

Muszę powiedzieć, że nie wszystkie etapy występują w tej kolejności. Ich kolejność może się różnić, a czas trwania zależy od wytrzymałości psychiki.

Pięć etapów żalu i pomocy psychologicznej dla cierpienia

Zdolność do zarządzania emocjami jest ważnym warunkiem osiągnięcia pożądanych celów. Silne doświadczenia, na przykład z utratą bliskich, są poważnym testem dla każdego. Z punktu widzenia psychologii istnieje 5 etapów doświadczania smutku, przez które musisz przejść, aby powrócić do poprzedniego życia. Każdy z nich idzie niezależnie od poważnego stanu, spędzając niezbędną ilość czasu na jednym lub drugim etapie, a od pierwszego (zaprzeczenia) do ostatniego (adopcja) jest duża otchłań. Szereg metod psychologicznych pomoże przywrócić pełne postrzeganie rzeczywistości.

WAŻNE, ABY WIEDZIEĆ! Wróżka Nina: „Pieniądze będą zawsze obfite, jeśli zostaną umieszczone pod poduszką.” Czytaj więcej >>

Konieczne jest zidentyfikowanie etapów, które należy pokonać na drodze do przywrócenia równowagi emocjonalnej po separacji, stracie lub strasznej wiadomości o nieuleczalnej chorobie. Eksperci identyfikują następujące 5 etapów doświadczania smutku:

  1. 1. Negacja i szok.
  2. 2. Złość.
  3. 3. Wina.
  4. 4. Depresja.
  5. 5. Akceptacja.

Niektórzy psychologowie dodali pięć etapów żalu do szóstego: „rozwój”. W wyniku przechodzenia przez wszystkie etapy doświadczeń człowiek otrzymuje potencjał rozwoju, osiąga dojrzałość.

Człowiek nie wierzy w to, co się wydarzyło, zwłaszcza jeśli dowie się o tym nieoczekiwanie. Podświadomy strach konfrontuje się z akceptacją rzeczywistości. Ten etap charakteryzuje się gwałtowną reakcją w postaci krzyku, pobudzenia, zahamowania ze względu na ochronę przed szokiem, zaprzeczeniem tego, co nieuniknione, ale nie trwa to długo, ponieważ prędzej czy później trzeba przyznać fakty. Mężczyzna stara się z całą mocą wyjaśnić prawdę, mając nadzieję, że wiadomość jest błędna.

Poszkodowany unika rzeczywistości, przerywa interakcję ze światem zewnętrznym i sobą. Podejmowane przez niego decyzje są niewystarczające, a jego zachowanie budzi wątpliwości co do jego przydatności umysłowej. Na przykład ktoś, kto dowiedział się o śmierci krewnego, może nadal zachowywać się tak, jakby nadal żył.

Kolejnym etapem doświadczania smutku jest agresja, gniew lub uraza. Negatywne emocje mogą się manifestować szybko lub stopniowo. W konstruktywny sposób negatyw jest skoncentrowany na pracy z przyczyną straty. To zachowanie służy jako forma ochrony: kara wrogów, którzy spowodowali zło. Agresja nie jest konstruktywnym sposobem przeżywania smutku i jest skierowana przeciwko tobie, tym, którzy cię otaczają, losowi zmarłego.

Manifestacja gniewu przynosi chwilową ulgę: psychika zostaje uwolniona od rosnącej presji i staje się łatwiejsza dla osoby. Zdarzają się przypadki samo-karania, moralne lub fizyczne - to gniew skierowany do wewnątrz.

Na tym etapie osoba próbuje obwiniać za to, co się stało. To tak, jakby walczył z losem, prosząc o inny wynik wydarzeń z wyższych mocy. Istnieje potrzeba udania się w świat iluzorycznego zbawienia, oczekiwania na cud, wyjątek, dar losu. W rezultacie osoba jest skłonna angażować się w praktyki duchowe, szukając pomocy w kościele.

Jeśli krewni są w niebezpieczeństwie, osoba wierzy, że jego zachowanie ma coś wspólnego z tym, co się stało. W przypadku śmierci drogiej osoby, karze siebie i „ze względu na pokutę za winę” jest przygotowany na niezwykłe działania - zwiększenie uwagi na innych, robienie miłosierdzia, chodzenie do klasztoru i tym podobne.

Na tym etapie osoba jest świadoma nieuchronności straty. W stanie smutku znika zainteresowanie tym, co się dzieje, nie ma energii, by zająć się sobą i bliskimi, codzienne sprawy są ignorowane. Depresja charakteryzuje się zmniejszeniem aktywności społecznej, apatii i drażliwości. Życie traci znaczenie, potrzeba leków przeciwdepresyjnych, decyzje podejmowane są pod wpływem destrukcyjnych emocji. Nie wykluczono próby samobójczej.

Depresja to najdłuższy etap przeżywania smutku.

Niezależnie od dotkliwości cierpienia, akceptacja jest nieunikniona. Świadomość nieuchronności straty pojawia się nagle. Myślenie człowieka staje się jaśniejsze, staje się zdolny do spojrzenia wstecz i analizy przebiegu życia, omówienia problemu z innymi. To nie jest jeszcze pokonanie żalu, ale dzięki akceptacji osoba jest bliska normalnego stanu.

Przywracany jest nawykowy sposób życia, który znów nabiera sensu. Człowiek staje się podatny na radość i powraca do codziennych spraw, przywraca kontakty społeczne.

Dla pacjentów nieuleczalnych przychodzi okres spokojnego cieszenia się korzyściami, jakie pozostawia im życie. Kierują swoje zasoby na realizację spraw, komunikację z istotnymi dla nich osobami. Ci, którzy przeżyli śmierć lub separację, przypominają sobie poważne wydarzenie bez ostrego bólu. Żal zostaje zastąpiony przez smutek, dzięki zmarłym za dobro, które było z jego udziałem.

Ta sekwencja etapów doświadczania smutku jest warunkowa. Nie każdy przechodzi w opisanej kolejności, ktoś zatrzymuje się w określonej fazie i aby poprawić swój stan, potrzebuje wykwalifikowanej pomocy specjalisty. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest otwarta komunikacja od serca do serca, manifestacja zaufania, umiejętność słuchania i nie odsuwanie osoby od żalu: musisz żyć, zanim uwolnisz się od bólu.

W początkowej fazie żalu psychologowie zalecają poddanie się wzruszającym uczuciom, pozwolenie sobie na smutek, zamiast zawstydzenia i okazania pozornej odwagi. Pomoże to zarówno prywatności, jak i spotkaniu z przyjacielem, który będzie słuchał: wymawianie na bolesnej osobie głośno przyczynia się do realizacji i ulgi w stresie i ciężkich emocjach.

Na etapie kompromisu cierpiący stara się wpływać na sytuację, a eksperci dla dobrych celów mogą ukryć prawdziwy stan rzeczy, ale to nie może być przesadzone: nadejdzie czas, kiedy będzie potrzebował siły, aby pracować nad sobą, przywrócić zamiast wiary w cud.

Na etapie depresji, pozwalając osobie mówić, uświadomić sobie, że nie jest sam, ważne jest, aby wnieść nowe znaczenie do jego życia. Depresja jest niezbędnym etapem doświadczania smutku, ale krewni mogą zadbać o to, aby nie stała się patologiczna. Jeśli ktoś zaczyna myśleć o samobójstwie, musisz szukać pomocy psychologicznej i leków, które może przepisać tylko lekarz.

Nie ignoruj ​​fizjologicznych konsekwencji dla ciała: możliwa bezsenność, utrata apetytu, naruszenie funkcji przewodu pokarmowego i układu sercowo-naczyniowego, dzięki czemu zmniejszyła się odporność.

Kiedy jednak nastąpił silny wybuch emocji, niemożliwe jest ponowne zamknięcie ze świata zewnętrznego - trzeba iść w kierunku nowego, pozostać w naturze, komunikować się z ludźmi i zwierzętami. Wtedy żal stopniowo zacznie znikać z życia cierpiącej osoby, ustępując miejsca procesom twórczym.

Ból jest naturalną emocją, a czasami tylko po ciężkich próbach osoba akceptuje to, co się wydarzyło, odrzuca niepotrzebne i uświadamia sobie, że zmarnował czas i energię, kiedy mógł dalej żyć.

Ukraina - pięć etapów nieuniknionego.

Większość z nas nie jest w stanie zaakceptować rzeczywistości takiej, jaka jest. Wiele osób woli, aby ta rzeczywistość uporczywie ignorowała lub konsekwentnie wypaczała oczywiste związki przyczynowe. Większość nie chce nawet przyznać się do własnych złudzeń i własnej głupoty, tłumacząc negatywne konsekwencje swoich działań intrygami wrogów, którzy najczęściej istnieją tylko w fantazjach „naćpanych” pozbawionych. Jednak rzeczywistość nieuchronnie nieuchronnie przełamuje ochronne iluzje świadomości.

To oczywiście już zostało napisane, ale przez długi czas i od tego czasu wiele się zmieniło, w tym znacznie więcej danych do analizy. Zatem moim zdaniem sensowne jest ponowne przemówienie o pięciu etapach akceptacji nieuchronności, sformułowanych przez amerykańskiego psychologa Elizabeth Kübler-Ross, w świetle śmierci i upadku Ukrainy.

Etap 1 - Zaprzeczenie (osoba odmawia przyjęcia tego, co mu się przydarzyło);

Etap 2 - Złość (na tym etapie przejawia się agresja wobec całego świata);

Etap 3 - Targowanie się (są myśli o tym, jak zgodzić się na lepszy los);

Etap 4 - Depresja (na tym etapie osoba może być w stanie depresji przez cały dzień);

Etap 5 - Przyjęcie (przyjęcie nieuniknionego losu).

Po pierwsze, szybkość poszczególnych procesów umysłowych jest różna dla różnych ludzi. To nie pozwala nam powiedzieć, że „cały kraj” lub „cały naród” jest na pewnym etapie. Ktoś przeszedł przez te etapy dość szybko i już pogodził się ze śmiercią w szczególności euroilliuts i Ukrainy jako całości. I ktoś utknął na etapie zaprzeczania.

Po drugie, dla niektórych osób fazy nie zastępują się nawzajem, ale nakładają się na siebie. Negacja miesza się ze złością, gniew miesza się z targowaniem się. A następnie myślenie schizofreniczne jest wyraźnie widoczne.

Dla odpowiednich ludzi (dla wielu początkowo niektórzy doszli do tego później, analizując konsekwencje przewrotu), jasne jest, że Ukraina została zniszczona przez zamach stanu. Przejawy tego:

- utrata przez państwo monopolu na przemoc;

- powtarzający się wzrost przestępczości, któremu towarzyszy gwałtowny spadek wykrywalności;

- troska o Krym i Donbas;

- dalsza fragmentacja i feudalizacja pozostałości Ukrainy.

Niepowodzenie „integracji europejskiej” jest również oczywiste:

- nie ma „europejskich pensji i emerytur”;

- spadek eksportu do UE;

- brak obiecanych europejskich inwestorów;

- spadek poziomu życia;

- nie ma „wprowadzenia wysokich standardów europejskich”;

- korupcja i nihilizm prawny.

„Svidomity” i „maydanutye” odmawiają rozpoznania tej nieprzyjemnej dla ich złudzeń rzeczywistości.

To jest zaprzeczenie. Nie, nie mamy zamachu stanu, ale uzasadnioną zmianę władzy (która z jakiegoś powodu nazywana jest „rewolucją”). Nie, nie krzyczeliśmy „moskale na nożach”. Nie, nie mamy nazistów. Nie, Turchinov nie wysłał kolumn uzbrojonych bojowników do Donbasu. Nie, sam Krym nie odszedł, został „skradziony”. Nie, APU nie bombardował centrum Ługańska, to był wybuch klimatyzatora. Nie, staramy się nie pamiętać strzelania do policji i zabijania policjantów w Mariupolu. Nie, nie było wizytówki Yarosh (chociaż sam Yarosh przyznał, że była). Nie, nie mamy wojny domowej spowodowanej przewrotem, ale „rosyjską inwazją” (której nikt na świecie nie widzi). Nie, nie żyliśmy gorzej, chociaż zaczęliśmy żyć gorzej. I nawet gdyby się stali, to nie winę za to ponoszą władze post-Maid, ale Krymowie, mieszkańcy Doniecka i Putin (to oni podnoszą ceny i taryfy użytkowe). Nie, nie jesteśmy dyktaturą, ale demokracją i jesteśmy gotowi poddać SBU każdego, kto wątpi w to, torturować i zabijać. Lista negatywów może być kontynuowana przez bardzo długi czas.

Wśród zaprzeczających jest pewna grupa optymistów, którzy próbują zamienić każdy negatyw na „peremogs”. Hurra, dali nam kolejną pożyczkę, jeszcze głębiej zaciągnęliśmy długi! Nadal rozumiem, kiedy Poroszenko jest zadowolony z pożyczki, kto ją splądruje, ale jaka to radość dla zwykłych żebraków „maydanutyh” - absolutnie nie rozumiem.

Ale ogólnie rzecz biorąc, spotkanie z nieprzyjemną rzeczywistością rodzi gniew. Gniew nie jest na nich samych, kretyni, którzy zostali doprowadzeni do iluzorycznej marchewki, wisieli przed nimi, ale tym, którzy nie byli prowadzeni. Na Krym, do Donbasu, do Rosji i Rosjan, do „krajowych separatystów” na pozostałym terytorium używanej jednostki. Sprytny, logiczny, wykształcony, sceptyczny i ironiczny. Gniew na odmowę skakania i powtarzania grupowych mantr. Gniew wyrażony w powtarzających się wezwaniach do „zniszczenia, oczyszczenia, wydalenia, pozbawienia praw, jazdy do obozów koncentracyjnych, zabicia”.

Na przykład, gdy gniew jest narzucany odmowie, rodzą się takie nielogiczne i chimeryczne konstrukcje: „Ukraińcy są najwyższą rasą, ale cierpią z powodu zacofanych i gorszych Moskali”, „jesteśmy w stanie wojny z Rosją, ukraińska armia jest najsilniejsza, ale nie będziemy atakować” lub „uważamy Rosjan za nie-mieszkańców, dziką Hordę, podlegającą całkowitemu unicestwieniu, ale to nie jest nazizm”.

Trzeci etap, rokowania, nałożony na zaprzeczanie i gniew, rodzi dziwne i absurdalne przejawy, gdy maydanutye są „gotowi wybaczyć Rosjanom”, ale tylko wtedy, gdy:

- Rosjanie zaakceptują „wartości europejskie”;

- przytłaczająca większość Rosjan, którzy nie zaakceptowali wartości euro-żydowskich, zostanie zniszczona (lub dobrowolnie ulegnie samozniszczeniu);

- Pozostali Rosjanie (liberałowie, jako najbardziej niewinni z Moskali) zapłacą ogromny wkład w Ukropeyans.

Ostatnio widziałem wiele takich „esejów” z ich strony. Wszystkie wydają się być napisane jednym wzorem. „Rosjanie są nam winni, ponieważ jesteśmy obrażeni, a wszechmocni Amerykanie, nasi mistrzowie, zrobią to”.

Fakt, że dla żądań odszkodowania musi najpierw wygrać wojnę, której wciąż boją się ogłosić, nie powiedział maydanutym. Albo myślą, że Stany Zjednoczone konkretnie pokonają Rosję, aby wnieść wkład na rzecz ukraińskich tubylców. Ostatnia nadzieja jest niewystarczająca dla powszechnych gratulacji - jeśli Europejczycy nie zbudowaliby dla nich rozwiniętej gospodarki, to przynajmniej splądrowaliby Rosjan. Tylko nie pracować.

Oprócz tego, że udają, że nie zauważają faktu, iż sami („maydanutye”, „svidomity”, a nie obywatele Ukrainy jako całości) są agresorami: siłą przejęli władzę w kraju, krzyczeli „moskaley na nożach”, próbowali zorganizować ludobójstwo w Krym (aby pozbawić ludność wody, żywności, ciepła, elektryczności), ostrzeliwując i blokując Donbas, ukradł emerytury emerytów z Donbasu, uciskał i zabijał dysydentów.

Formą negocjacji są także propozycje „oddania Krymu do wynajęcia na 49 lat”. I udawać, że „Krym to Ukraina”, a jednocześnie w tak „sprytny” sposób, aby naprawić trudną sytuację finansową obecnego reżimu politycznego.

I oczywiście różne sądy próbują odłożyć to, co nieuniknione, gdzie albo próbują pozwać coś z Rosji pod zarzutem „agresji”, „wykorzystywania ukraińskich wód terytorialnych do nawigacji”, albo zniechęcić do spłaty zaległego długu w wysokości 3 miliardów dolarów prawie półtora roku).

Chociaż znaczna część „maydanutyh” ma już czwarty etap - depresja. Nie skaczą i nie krzyczą na temat „Chwały na Ukrainie”. Ci ludzie piszą w sieciach społecznościowych o tym, jak złe są rzeczy, obwiniają Rosję, Donbas, Europę, Poroszenkę i innych przywódców euromajdanów (ale nie sami). Kilka razy widziałem stwierdzenia, że ​​Majdan został założony przez Putina, by „wycisnąć Krym”. Tak, a Poroszenko mają - „agent Putina”, jak inni przywódcy przewrotu.

„Depresyjny” jest często bardziej realistycznym obrazem otaczającej rzeczywistości niż obraz „denerwujących” i „gniewnych”. Odpowiednie pod względem sytuacji społeczno-gospodarczej i kryminalnej. Ale nie rozumieją, „kto jest naprawdę winny?” I „co robić?”.

Nie mają ani siły, ani pragnienia, by coś zmienić. Nie próbują buntować się przeciwko dyktaturze złodziei Poroszenki i nie próbują odejść. I po prostu biernie wymrzeć. Ściśle, podobnie jak mutanci Strugatskych w „Zamieszkałej wyspie”, którzy powiedzieli McSimie: „Umieramy od dwudziestu pięciu lat, spokojnie umierajmy i kontynuujmy”.

Cóż, ci z ostatnią fazą, fazą adopcji, po prostu odchodzą masowo. Odchodzą w milczeniu, nie mówiąc nikomu niczego i nie udowadniając (wstyd przyznać, że był kretynem, żenujące jest odejście po podniesieniu ukropatriota).

Według najnowszych danych na obecnym etapie średnio 26 tysięcy osób opuszcza Ukrainę tygodniowo, ponad sto tysięcy miesięcznie.

Jednak kierownictwo reżimu kijowskiego jest całkiem zadowolone. Jak powiedział kardynał Richelieu w amerykańskiej wersji filmowej: „One less mouth to feed” („Musimy karmić ludzi mniej”). Nawiasem mówiąc, w oryginale jest to zdanie Thomasa Malthusa, głównego ideologa współczesnych globalistów.

W wyniku trzech lat rządów europejskich integratorów Ukraina zajmuje 186 miejsce na świecie pod względem PKB na mieszkańca (na 205 możliwych, na poziomie najbiedniejszych krajów afrykańskich). I na drugim miejscu na świecie pod względem wskaźników wyludnienia. Ale w ukraińskim przywództwie nie jest to postrzegane jako katastrofa. Nie jest nawet postrzegany jako problem, który należy rozwiązać. Ten nieudany stan. To jest śmierć.

Nadal udają, że wszystko jest w porządku, tylko ci, którzy gryzą zwłoki Ukrainy (czy to oligarchowie, biurokraci czy gangi spośród „patriotów” zaangażowanych w grabieże). Teraz z radością krzyczą: „Dali nam kolejny miliard kredytów, będziemy mogli splądrować kolejny miliard, hura!”.

Wszyscy inni mogą zaprzeczyć rzeczywistości, złościć się, mieć nadzieję na upadek Rosji lub obwiniać Putina i separatystów za wszystko, ale nadal nic nie zmieni.

Czytaj Więcej O Schizofrenii