Prawdopodobnie nie powinieneś się przejmować faktem, że anoreksja jest zła i tak straszna: setki wspaniałych stron z czasopismami już o tym opowiedziało (wystarczy odwrócić dowolne z nich - 100% dalej na zdjęciu tak cienkim jak gałązka modelu...) i wiele materiałów z Internetu (a obok niego są nowe diety)... Dopóki nie przeżyjesz sam lub nie natkniesz się na to z bliska, to po prostu nie jest jasne. Mieszkała tam dziewczyna, sąsiadka autora, córka bardzo zamożnego ojca. Nie pozbawiony, dość wesoły i wcale nie odżywiony... a potem zaczął się koszmar. Liposukcja (której nie pożałujesz za ukochaną córkę), pigułki dietetyczne, dieta... dziewczyna nie doczekała się dyplomu. Kilka godzin później zmarł z powodu złamanego serca i jej ojca. Ale rodzice kochali dziewczynę i pozwalali sobie... Wiele rzeczy bardzo mówi, że nowoczesne idee dotyczące kobiecego piękna są zasadniczo złe, a ich pozamałżeńskie dzieci są czasami brzydkie...

Ogólnie rzecz biorąc, anoreksja nie jest nowym zjawiskiem i wcale nie jest efektem ubocznym współczesnej kultury i chorego społeczeństwa. Na przykład jest znany. Że przypadki anoreksji występują nawet tam, gdzie ideał piękna różni się radykalnie od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Na przykład na wyspach, gdzie cenione są duże kobiety, są ofiary bolesnej szczupłości, w tym samce, ponadto w tym samym stosunku procentowym, co w Europie i USA... tak nie jest.

Tak, przypadki anoreksji pojawiły się nawet w tak harmonijnym społeczeństwie jak starożytna greka. Chociaż Spartanie, choć Ateńczycy, ale greckie dziewczęta musiały być szczupłe i elastyczne, a to nie wszystko jest z natury. Leczenie choroby jest proste: przez małżeństwo.

Ideały średniowiecza były tak dziwne, jak dzisiaj, ale anoreksja w próbie z 9–11 wieku była spowodowana postem i głodem w imię wiary. Dlatego umartwienie ciała było postrzegane jako przejaw siły ducha i czystości wiary. Według niektórych uczonych, wraz z pożarami i torturami, anoreksja była przyczyną śmierci męczenników pierwszych wieków chrześcijaństwa, a zdolność do życia bez jedzenia uważano za cud. I chociaż w tamtych czasach nie było najlepszych modelek, dziewczyna uważana była za piękną, jeśli wyglądała jak gotycka świątynia... I to pomimo tego, że była głodna, więc anoreksja nigdy nie była i nie może być buntem przeciwko sytości.

XIX wiek „Gardzą tłumem i ziemią, ukrywają nienawiść do wszystkich rzeczy materialnych. Ta nienawiść w nich często rozciąga się na pragnienie całkowitego porzucenia materii. Aby to zrobić, głodują się, czasami nie jedzą przez cały tydzień, palą palce na świecy, wkładają się pod sukienkę, śnieg na piersiach, piją ocet i tusz, odrzucają się do snu; i przez to dążenie do wyższej, idealnej egzystencji zdołają zdenerwować swoje nerwy, zanim wkrótce staną się jednym żywym i najbardziej materialnym bólem. „(1845). Tak pisał V. Bieliński o jednym z rodzajów swego czasu, tak zwanych idealnych dziewic. Istnieje anoreksja ze wszystkimi jej konsekwencjami.

Epoka wiktoriańska. Według Margaret Mitchell prawdziwa dama powinna być przewiewna, jeść jak ptak i mieć talię nie większą niż 20 cali. Oczywiście problem rozwiązuje się za pomocą gorsetu, ale musisz się do niego dostać. A dama powinna być delikatna i blada. Ponownie anoreksja jako idealna?

Srebro i lata dwudzieste. Termin anoreksja jest już znany lekarzom. Vertinsky już śpiewał o „statuetce japońskiej, kapryśnej dziewczyny o niebieskich oczach”, a dziewczyna-chłopiec bez piersi i ud, o cienkich nogach, ładnie wyglądająca spod krótkiej spódnicy, przyszła na modę...

Anoreksja zniknęła ze świadomości tylko w czasie wojny i lat powojennych. Po pierwsze, czas jest głodny, a po drugie, w trudnych czasach idealna kobieta staje się matką o wspaniałych formach, zdolną rodzić i rodzić dziecko.

Lata 60-te Ponownie pojawiła się anoreksja w obliczu gałązki dziewczyny Twiggy. Wysokość 169 cm, waga około 40 kg, objętość 80-55-80. Czy to prawda? Mało. Drugim ideałem epoki był Audrey Hepburn, nawet po urodzeniu dwójki dzieci, o wadze 45 kg. Nawiasem mówiąc, te dziewczyny nie cierpiały na anoreksję, ponieważ były z natury chude: Twiggy zjadł hamburgery w miejscach publicznych, zjada je nawet teraz, Audrey nawet nie myślała o takich rzeczach jak dieta... ale były idealne dla milionów dziewcząt i pozostają idealne nawet w naszych czas...

1982 Anoreksja została wysłana na następny świat przez Karen Carpenter, perkusistkę grupy Carpenters: odmowa jedzenia prowadzi do śmierci.

W połowie lat 90. anoreksja jest coraz częściej przenoszona na społeczeństwo przez kościste palce. Mdlenie Whitney Houston, epopeja odchudzająca Oprah Winfrey, wyznania księżnej Diany, przetrwanie cudu Tracy Gold, leczenie Pauli Abdul... nie można ich wszystkich nazwać. Z ekranów telewizyjnych i stron czasopism wciąż mówiono: musimy schudnąć, musimy schudnąć. Zombing oparty na kompleksach jest najbardziej skuteczny.

2006. Epidemia zgonów wśród najlepszych modelek nie skłoniła nas do myślenia, kiedy po kolei kilka latynoskich piękności poszło na światło dzienne. Oczywiście walka z anoreksją zaczęła się formalnie, ale projektanci nadal produkują modele o zerowej wielkości na wybiegu.

W 2007 r. Sesję zdjęciową Isabel Caro, szczupłość młodych gwiazd Hollywood, propagandę niezdrowej szczupłości i podżeganie do ścisłej diety można wtrącić do więzienia: niższa izba francuskiego parlamentu zatwierdziła ustawę, zgodnie z którą propaganda w mediach o niezdrowej chudości jest karana, a podżegacze stają w obliczu surowej kary. Nie chodzi o propagandę, chociaż zły przykład jest zaraźliwy i podobnie jak kluby samobójcze, anoreksja rozprzestrzenia się jak wirus. Po prostu odstawiliśmy już od prostej rzeczy: Bóg nie stworzył dwóch identycznych drzew. Również, jak nie stworzyliśmy dwóch identycznych osób. Najlepszą rzeczą jest bycie sobą, prawdziwym i szczupłym nie sprawi, że człowiek będzie szczęśliwszy i piękniejszy, niektórzy potrzebowali lat, aby to zrozumieć, a niektórzy sprawiają, że utrata wagi staje się celem samym w sobie. Tak zaczyna się anoreksja.

2008 Ruch pro-ana. Internetowa społeczność odchudzających się dziewcząt jest podobna do klubów samobójczych. A wyniki są czasami podobne. „Stań się niewidzialny. W tym celu musisz schudnąć. Bycie szczupłym jest ważniejsze niż zdrowe”. W Niemczech milion osób żyje z anoreksją, w Hiszpanii mniej więcej tyle samo. Wśród ofiar są nie tylko dziewczęta w wieku 12-19 lat, ale także dojrzałe kobiety, a nawet mężczyźni... „Nie jest to miejsce dla słabych, histerycznych i tchórzliwych. Nie jest to miejsce dla tych, którzy ślepo chodzą do życia, lub nie wierzą, że nie ma na ziemi innych władz niż ich własne - niepodważalne i niepodważalne, dane od urodzenia, przeznaczone do kontrolowania ich przeznaczenia. To miejsce dla elity, która na przykładzie osiągniętego sukcesu na drodze do doskonałości każdego dnia pokazuje światu skumulowany efekt wysiłku, wyobraźni i kreatywności. ” Według psychologów, anorektycy są bardzo wykonalni i znani, a anoreksja jest ekranem dla całego bagażu problemów, na które rodzice nie zwracają uwagi, ponieważ według dorosłych. Nastolatki nie mogą być przygnębione i nie mają problemów... A czasem dziewczyny po prostu nie mają przyjaciół takiego magazynu, a Internet staje się ich drugim domem. Nie tak dawno pojawiły się także rosyjskojęzyczne fora ana. Oczywiście są one odnajdywane i zasłaniane, ale trudno je wykorzenić - pojawiają się ciągle i wciąż. Jedną rzeczą jest to, że pamiętniki tracą na wadze, a inne - podobne do elfów stworzenia skazane na śmierć wkrótce i uważają się za tłuste, a dziewczęta śnią o chorobie anoreksji.

2009 Świat uświadomił sobie ruch pracowników, którzy jedzą, aby stać się bardziej atrakcyjni. Kink? Trudno powiedzieć. Być może światowy kryzys dotknął, a może to tylko bunt przeciwko produktowi ubocznemu bezsensownych ideałów. Ale chcę wierzyć, że pewnego dnia ludzie przyjdą na miejsce modelek i będą nazywać pięknych nie ludźmi, którzy pasują do pewnych standardów, ale naprawdę pięknymi. Na swój sposób. Dopiero wtedy anoreksja stanie się historią.

Z drugiej strony... „Cześć wszystkim. Uwielbiam różne społeczności pro-ana i cieszę się, że znalazłam twoje. Ja sam nie cierpię na anoreksję, ale chciałbym. Czasami wydaje mi się, że jestem blisko niej. Anoreksja to kult, hobby, inne życie. Anorektyczny, zbliżasz się do Boga, ponieważ możesz się obyć bez jedzenia. Krótko mówiąc, anoreksja jest fajna. Mam nadzieję, że wkrótce stanę w tych samych szeregach co anorektycy ”(jedno z rosyjskojęzycznych forów pro-ana).

I: „Dziewczęta, czy ktoś wie, ile kalorii jest w jednym chupie?” (Cytowane z tego samego forum) Brak komentarza.

Anoreksja: historia mojej choroby

W dzieciństwie byłem całkiem zwyczajnym dzieckiem. Była bardzo aktywna, wesoła, uwielbiała jeść. Zawsze wyróżniałem się wysokim wzrostem i cienką sylwetką, ale geny mego ojca oddziaływały na mnie szeroką klatką piersiową i wybrzuszonymi żebrami, w rezultacie struktura brzucha - wydaje się, że wystaje. Z tego powodu nazywali mnie potworem (chłopaki uwielbiają dokuczanie dziewczynom). Nie zwracałem uwagi, nadal jadłem i żyłem z przyjemnością.

Nastał wiek przejściowy... O tak, w tym wieku, kiedy chcesz wyglądać najlepiej, chcesz lubić chłopców, już czujesz się jak dorosły, zaczynasz się wtrącać i szukać wad, sposobów ich rozwiązywania. Więc moją główną wadą był gruby brzuch i cienkie nogi! Paradoks, tak? Cóż, teraz rozumiem, że ten żołądek jest sam w sobie i było w nim mało tłuszczu. No chyba, że ​​w tym czasie nie mogłem tego zrozumieć? Nie! Kompleksy były także pogarszane przez dokuczanie chłopcom, a jej przyjaciółka często zalecała wciągnięcie jej żołądka. Więc żyłem do 16 lat. Miałem chłopaka, który nie myślał o mojej duszy, ale wymyślony kompleks uniemożliwił mi życie.

Pewnego dnia postanowiłem schudnąć....

Zamiast zwykłego makaronu / ziemniaków na obiad, zacząłem jeść sałatki. Następnie w ogóle usunięto płatki. Rodzice zaczęli kłamać, że po prostu nie chcę jeść. Przy okazji, moi rodzice zawsze mi ufali i nie mogli nawet wątpić w moje słowa i czuć coś złego.

Proces był powolny. Nie podobało mi się. Poprosiłem mamę, żeby kupiła herbatę i kawę na odchudzanie. Wtedy moja matka była ostrożna, ale przekonywałem ją, że to tylko usuwanie toksyn z ciała, aha-aha. Wypiłem go w paczkach. Ale żołądek nie odszedł... Potem zacząłem robić post na kefiru i ogórkach. Szczerze mówiąc, nie zauważyłem, jak stałem się ofiarą lejka zwanego anoreksją. Ale kiedy zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje, ważyłem już 37 kg przy wysokości 173...

Przypomnę, że nigdy nie byłem gruby! Początkowo ważyłem tylko 50 kg. Tak, jakość ciała nie była zbyt dobra. Wiotliwy brzuch, ale wszystko może być zaostrzone przez trening. Ale nie! Konieczne jest spędzanie czasu, energii, zmuszanie się do tego! Nie jedz nic łatwiejszego!

Więc 1,5 roku byłem w zapomnieniu. Byłem dręczony tylko mękami - jakby chciał okłamać wszystko, co jem. Doskonale pamiętam ten czas: jak czekałem na śniadanie. Obudziłem się, wypiłem 2 szklanki wody i odczekałem 30 minut. A tutaj jest magicznym śniadaniem... Całe 2 małe zielone jabłka i bochenek. Tyle i smaczne. Wydawało mi się, że zjadłem wiele nierealistycznych rzeczy, które z pewnością przytyłyby. Dlatego przez resztę dnia zjadłem 3 wiewiórki i ogórki.

Zirytowałem się, ale tego nie zauważyłem. Wydawało mi się, że nadal jestem gruby, mimo że wszyscy na ulicy wskazywali palcami, śmiali się, odwracali, mówili: „Patrz, nadchodzi anorektyczna kobieta! Tak, wolałbym być grubszy! ”. Obrażałem się, płakałem, ale nie wyciągałem wniosków.

Pewnego dnia uświadomiłem sobie, co się ze mną dzieje. W końcu zobaczyłem, że moje kości wystają, że całe moje ciało jest we włosach (miałem włosy nawet na plecach!), Włosy wypadły mi z głowy, że wyglądam jak szkielet. Chociaż krewni opowiadali mi o tym codziennie, mój brat nazywał się „Buchenwald”. Nadeszły straszne czasy. Płakałem codziennie kilka razy, torturowałem wszystkich moich bliskich. We mnie mieszkały 2 osoby: pierwsza zrozumiała wszystko i chciała poprawić się, wyzdrowieć, przybrać na wadze, a druga zabroniła wszystkiego, bała się jedzenia.

Starałem się jeść, jak mi się wydawało, ja się zjadłem (pamiętam, jak płakałem, że jestem pełen jedzenia, że ​​nie można tak gwałtownie spieszyć się do jedzenia, ale w rzeczywistości zjadłem tylko pół spodka duszonej kapusty). Szalałem, zależnie od jedzenia. Unikałem jej, ale jednocześnie rozumiałem, że jest to konieczne. Doszło do paranoi. Zarzucałem sobie za każdy zjedzony kawałek. Z czasem porcje stawały się coraz większe, a poczucie winy za to, co zostało zjedzone, nasiliło się. Mój mózg eksplodował. Więc poszło (strasznie myśleć) przez 2,5 roku.

Cieszę się, że nie poszedłem na drugą skrajność - bulimię. Walczyłem ze sobą. Zdobył do 49 kg, ale pozostała w głowie - anoreksja. Potem postanowiłem udać się do sali, aby opracować jedzenie. Naprawdę pracowałem. Nie zjadłem banana, jeśli trening się pogorszył. Nie mogłem w ogóle jeść, jeśli nie przykucnięty. Trenowałem przez 2,5 godziny w szaleńczym tempie (zastanawiając się, skąd mam siłę). I tu znowu jestem 41 kg. Ponownie, nie jedz, znowu napady złości, znowu jest strach....

Zapisałem się na @ekkkaty Instagram, śledziłem fitony i naśladowałem ich dietę. Tylko zrządzeniem losu wszystkie „fitony” wysychały. A ja jestem gorszy?

Nie było postępu. Chciałem, żeby ta masa rosła. Zabawne, co? Kupiłem nawet białko. Zobaczyłem go i pomyślałem o tym, jak rosną mięśnie. Nic się nie zmieniło, jadłem w 800-900 kcal, pracowałem 4 razy w tygodniu przez 2,5 godziny.

Na mojej stronie zaczął subskrybować. Były komentarze w stylu: „Co robisz ze sobą? Musisz jeść chleb, ale nie trawę z białkiem! ”. Byłem obrażony. Ale w mojej głowie zaczęły pojawiać się myśli. Zacząłem dodawać płatki na śniadanie. Nie odzyskałem sił, ale poczucie winy z powodu jedzenia nie zostawiło mnie. Każdego dnia mówiłem mamie, że tak dużo zacząłem jeść, ale tak naprawdę nic się nie zmieniło. Biedna moja matka, jak bardzo musiała ze mną przejść! Zaskakująco, brak miesiączki przez 2, 5 lat nie dotyczył mnie, myślałem tylko o postaci.

Stopniowo chęć ucieczki przekroczyła lęk przed jedzeniem. Zacząłem podnosić kcal. Obliczyłem stawkę za przyrost masy ciała - 2600 kcal. Dla mnie to było za dużo. Ale próbowałem jeść. Naprawdę nauczyłem się znowu jeść. Przez 2,5 roku zapomniałem o smaku jedzenia. Próbowałem wszystkiego za pierwszym razem. Oczywiście wymyśliłem menu z wyprzedzeniem. Zacząłem marzyć o jedzeniu, myślałem tylko o niej. Co jem, co na śniadanie, co na lunch, co na przekąski i czy jest to możliwe, czy to możliwe. Wyjąłem matkę, zmagałem się z krewnymi: nie usiadłem z nimi przy tym samym stole, ponieważ zmusiliby mnie do jedzenia zwykłego „szkodliwego” jedzenia. Często chodziłem do innego pokoju i zjadłem tam swoje piersi z kurczaka.

To było trudne. Wszyscy myśleli, że jestem szalony. Rzuciłem się na jedzenie, nie mogłem jeść. Mogłoby zjeść jednego kurczaka i pozostać głodnym. Moje wyczerpane ciało nie mogło dłużej tolerować ograniczeń ilościowych. Zjadłem 3-4 paczki twarogu na raz z litrem kefiru, wiader malin i truskawek, kawałków chleba. Przez długi czas nie mogłem się doczekać. Gdyby przede mną było jedzenie, wtedy spojrzałem na nie oczami głodnego wilka i rzucił się, chociaż w trakcie choroby nie było w ogóle uczucia głodu.

Waga zaczęła rosnąć. Z każdym kilogramem uzyskana świadomość stała się „czystsza”. Nie zauważyłem, jak przyzwyczaiłem się do dużych porcji, jak mogę jeść cukierki lub czekoladę. Oczywiście zmienił się również trening. Czytałem dużo literatury na temat przyrostu masy ciała i wagi. Zacząłem trenować przez godzinę 3 razy w tygodniu i kontynuuję to do dnia dzisiejszego. Musiałem się zmusić do jedzenia. Wiele, często ogromnych porcji. Zrozumiałem, że potrzebowałem tego, bo inaczej nie zmieniłbym się.

Gdy tylko pojawił się wewnętrzny bodziec, pragnienie - rezultat nie był długi! Teraz ważę 50 kg. Jem dużo, ale nie czuję się winny, mogę spokojnie jeść słodycze, ciastka. Nie chcę przestać w tym momencie, przyrost masy trwa, ale w innym kierunku. Lubię ćwiczyć na siłowni, lubię, jak moje mięśnie stają się silniejsze, jak zmienia się moje ciało. Trening daje pewność siebie, motywację do zmiany i postępu.

Bardzo się cieszę, że udało mi się poradzić sobie z tą chorobą i na własną rękę. Teraz rozumiem, jak chuda dziewczyna nie maluje, a zdrowie jest o wiele ważniejsze niż postać. Choroba odcisnęła piętno na moim stanie zdrowia (wciąż ciało walczyło o życie ostatniej siły). Wierzę, że będę w stanie wszystko naprawić. A jeśli moja szczera historia pomoże komuś, będę bardzo szczęśliwy.

Step

Zaburzenia odżywiania to zaburzenia zdrowia psychicznego, w których stosunek osoby do jedzenia, aktywności fizycznej i jego obrazu fizycznego ma negatywny wpływ na jego zdrowie.

Rozmawialiśmy z trzema bohaterami, którzy powiedzieli nam, jak żyć z anoreksją, bulimią i wyczerpaniem ciała.

Assiya, 21:

W 2014 zachorowałem na anoreksję. Punktem zwrotnym w moim życiu był rok 2012, kiedy zmieniłem szkołę i przeprowadziłem się do innego miasta. Tęskniłam za moimi starymi przyjaciółmi i rodzicami, zacząłem dużo jeść i czuć się lepiej. W latach 2012-2013 aktywnie straciła na wadze i straciła 30 kilogramów w ciągu roku. A potem nie mógł przestać. Wydawałem się gruby, spojrzałem w lustro i zobaczyłem grubą kobietę. Bardzo się tym martwiłem, zaczęli jeść mniej i próbowali kilku diet.

W 2014 r. Wstąpiła na uniwersytet i całkowicie przestała jeść. Wypiłem wodę i zjadłem niskotłuszczowy jogurt i nic więcej.

Mieszkałem w akademiku, nikt nie oglądał moich posiłków. W mojej rodzinie wszyscy uwielbiają jeść, nikt nawet nie pomyślał, że mogę dostać anoreksję.

Moi przyjaciele myśleli, że jestem na diecie. Sam im to powiedziałem. W tym momencie nie zdawałem sobie sprawy z tego, co robię. Byłem pod dużym wpływem reklamy Vkontakte, promują nadmierną szczupłość, bulimię i anoreksję. Opublikowali zdjęcia anorektycznych dziewcząt z takimi cytatami, jak „staniesz się chudy i zakochasz się w każdym, będziesz miał wielu przyjaciół” i tak dalej. Miałem wtedy 17 lat i podążałem za tym ślepo.

Rodzice nic nie mówili. Wiedzieli, że tracę na wadze, ale myśleli, że idę z tym umysłem. Mieszkają w innym mieście i nie widzieli, co się ze mną dzieje.

W tym czasie leżałem na łóżku i patrzyłem na sufit. Nic mnie nie interesowało. Byłem warzywem. Moja głowa była pusta.

Teraz, kiedy sobie to przypominam, wydaje mi się, że powoli umierałem. Straciłem rozum. Zamiast jeść, zajmowałem się nauką, pracą. Próbowałem się rozpraszać. Nie miałem nawet głodu, chęci zjedzenia czegoś.

Nie bałem się ani śmierci, ani tego, że stracę na wadze, chciałem tylko wyglądać idealnie.

Byłem prześladowany przez maniakalną myśl, że „oto kolejny kilogram i to wszystko, zakończę utratę wagi”, ale nie mogłem przestać. Byłem bardzo chudy, skóra i kości.

W przyszłości zacząłem odmawiać wątrobie, nerkom, były ogromne problemy w części żeńskiej, zagrożenie niepłodnością, problemy z sercem.

Wszystko skończyło się ponownym przyjęciem przez karetkę, a lekarz powiedział, że mam miesiąc do życia.

Potem ktoś powiedział wszystko mojej mamie i natychmiast poleciała do mnie. Myślałem, że będą na mnie krzyczeć, ale ona tylko płakała. To mnie otrzeźwiło, wydawało się, że się budzę. Zacząłem jeść, wróciłem do normalnej wagi, ale choroba wciąż jest w mojej głowie. Poszedłem do psychoterapeuty, ale mi to nie pomogło.

Teraz myślę, że to część mnie, część mojej historii. Jest wielu ludzi takich jak ja. I chcę mi pomóc - potrząsnąć za ramię i ożywić. Chcę być słyszany. Potem niektórzy przyjaciele odwrócili się ode mnie, mówiąc, że wszystko robię, że nie czuję się dobrze z moją głową. Więc nie możesz tego zrobić - warto przekazać ludziom.

Daria Kozlova 21:

Moja historia zaburzeń odżywiania zaczęła się o godzinie 14. Następnie ważyłem około 80 kilogramów. Moi koledzy z klasy rozkładali gnije, potykali się, nazywali mnie imionami, a ja nadal jadłem. I jadłem dużo. Kiedy zdałem sobie sprawę, że powinienem przestać, zacząłem wywoływać wymioty. Początkowo robiła to rzadko - tylko wtedy, gdy przemiana była silna. Potem zaczęło się to dziać coraz częściej.

Nie mogę nawet powiedzieć, że moim pierwotnym celem było schudnąć. Raczej był dziki strach, aby rosnąć w stout.

Przez następne 2 lata sam schudłem. Siedziałem na diecie, uprawiałem sport i za półtora miesiąca zdjąłem 20 kilogramów. Jednak w trudnych chwilach lub w niepokojących sytuacjach podszedłem do lodówki i zjadłem. Jadłem w takich ilościach, że wydawało się to nierealne.

Zrobiłem dla siebie cztery kanapki, sałatkę ze śmietaną, rozgrzałem ziemniaki po francusku, usmażyłem patelnię z jajkami z kiełbasą i serem i zjadłem to wszystko. Potem mogłaby je zjeść z cukierkami lub zjeść 20 gofrów. Żołądek pęka. Poszedłem do toalety i włożyłem dwa palce do ust.

A potem zacząłem myśleć, że nie wszystko wychodzi ze mnie.

Dlatego po wymiotowaniu wypiłem 2 litry wody i zrobiłem wszystko jeszcze raz, a potem znów wypiłem wodę i zacząłem ponownie, aż do chwili, gdy żółć ze mnie wyszła.

Na początku robiłem to raz dziennie, a potem dochodziło do 7 razy dziennie. Nie potrzebowałem już przejadać się, po prostu mogłem zjeść jabłko i rzucić się.

Bałam się. Zrozumiałem, że to koniec i muszę przestać to robić. Zacząłem mieć problemy zdrowotne - moje włosy opadły, zęby pogorszyły się, cykl menstruacyjny wysunął się i pojawił się nieświeży oddech.

Po pewnym czasie moja babcia zaczęła zauważać, że za każdym razem po jedzeniu chodzę do toalety. Powiedziałem, że wszystko jest w porządku, że wydawało się jej tylko, a potem zdałem sobie sprawę, że nie ma potrzeby milczeć i mówić wszystko.

Poszliśmy do psychoterapeuty, przeszedłem 10 sesji terapii i przepisano mi pigułki, które zmniejszają uczucie apetytu. Wszystko wróciło do normy, myślałem, że to zrobiłem. A potem znów się zaczęło. Bulimia jest zaburzeniem psychicznym, przychodzi do ciebie, gdy coś jest nie tak z twoją głową.

To straszna choroba i nie da się jej pokonać samodzielnie. Może odejść, ale wraca po chwili.

Teraz przebieg przyjmowania tabletek ustał, aż wszystko pójdzie dobrze. Najważniejsze - nie przejadaj się, wtedy nie będzie ochoty zwymiotować. Musi istnieć pragnienie powrotu do zdrowia i opanowania.

Arsen, 24:

W szkole podstawowej zacząłem ciężką alergię. Zostałem zabrany do lekarza i przepisałem pigułki hormonalne, przeciwko którym byłem bardzo gruby. W piątej klasie, z moim niskim wzrostem, ważyłem już około 80 kilogramów. Zostałem ponownie zabrany do lekarza, ale z powodu mojej wagi.

Rodzicom powiedziano, że mój problem można rozwiązać poprzez odpowiednie odżywianie i dietę. Ciężar spadł bardzo powoli, a porcje były małe. Nie mogłem przyzwyczaić się do mojego nowego ciała i miałem kompleksy, które pozostały ze mną dzisiaj.

Nie kąpię się w miejscach publicznych, nie chodzę na basen, nie noszę otwartych ubrań, nawet z moimi najbliższymi przyjaciółmi.

Ze względu na kompleksy dziecięce w drugim roku studiów postanowiłem ponownie schudnąć i wyczerpać się. Schudnij szybko, ale niezdrowo. Zacząłem od diety, gdzie pierwszego dnia jesz tylko warzywa, drugiego dnia pijesz tylko i tak dalej. Równolegle pracowałem i siedziałem na bardzo sztywnej diecie. Stopniowo zacząłem zauważać, że moje zęby stały się żółte, włosy zaczęły mi wypadać, a paznokcie pękały.

Przy najmniejszym ciosie, gdybym nie wyszedł w ten sposób, miałem siniaki, które goiły się przez długi czas. Ciągle czułam się słaba.

Zacząłem pić dużo kawy i jadłem bardzo mało. Na przykład, mógłby kupić kanapkę, podzielić ją na 3 części i zjeść w ciągu tygodnia, chociaż zwykły człowiek może ją zjeść na raz.

Wszyscy mówili mi, że wyglądam źle i że muszę jeść normalnie. Nawet ich nie słuchałem, dopóki nie zrozumiałem, co robię.

Przywrócenie ciała zajęło mi sześć miesięcy. Teraz mam problemy z żołądkiem i wątrobą. W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że mogę jeść wszystko, co chcę, wystarczy przestrzegać ogólnych zasad i monitorować wielkość porcji.

Victoria Chebotnikova, psycholog, specjalistka od odchudzania:

Jako psycholog często muszę komunikować się z osobami z zaburzeniami odżywiania. Dietetycy również napotykają ten problem, po prostu nie jest odpowiedzialny za diagnozowanie obecności nerwicy.

Problemy takich ludzi są zakorzenione w dzieciństwie, często wychowywano je w niszczycielskich rodzinach. Oznacza to brak umiejętności radzenia sobie ze swoimi uczuciami i ciałem, co prowadzi do takich zaburzeń odżywiania jak przywieranie, strach przed jedzeniem, kontrola jedzenia spożywanego przed kompulsywnymi reakcjami, alienacja jedzenia jako opieki nad matką.

Zaburzenia żywności - jest to bardzo indywidualny parametr, dla niektórych nie jest związany z wyglądem, dla innych - ciało cierpi tak bardzo, że jest to wiadomość dla innych, głupia, nieświadoma prośba: „Zwróć uwagę na mnie”.

Przyczyn zaburzeń odżywiania jest wiele. Oprócz wspomnianych już relacji rodzic-dziecko, są to obrażenia doświadczane w dorosłości, ból straty, strach przed śmiercią, samotność, długi pobyt w stresującym środowisku.

W takich przypadkach polecam moim klientom głęboki kurs psychoterapii. Nie wystarczy rozwinąć umiejętność obchodzenia się z żywnością. Wymaga to badania traumy psychologicznej, czasem do niemowlęctwa, a nawet rozwoju prenatalnego. Kurs psychoterapii obejmuje wszystkie dziedziny życia: biologiczne, społeczne, psychologiczne i duchowe, dzięki czemu osoba z RPP ma możliwość wyboru zdrowszego leczenia.

Zaleca się zasięgnięcie profesjonalnej pomocy przy pojawieniu się pierwszych reakcji nerwicowych. Są to negatywne uczucia związane z wyglądem, ciałem, jedzeniem, obsesyjnymi myślami, zachowaniem maniakalnym lub zwiększoną uwagą na zdrowe i szkodliwe jedzenie.

Jak leczyć anoreksję - prawdziwe historie z życia

Treść artykułu:

  • Historia życia Aleny, 30 lat
  • Opowieść o leczeniu Aleksandry, 27 lat
  • Jak traktować Linę, 17 lat

Anoreksja jest stanem patologicznym, w którym nie ma apetytu, ale istnieje potrzeba fizjologiczna żywienia. Choroba jest spowodowana upośledzoną funkcjonalnością centrum żywności. Z reguły dolegliwość ta towarzyszy nadmiernemu pobudzeniu emocjonalnemu, zaburzeniom psychicznym, zaburzeniom układu hormonalnego, zatruciom różnego pochodzenia, zaburzeniom metabolicznym, chorobom narządów trawiennych.

Historia życia w leczeniu anoreksji Alena, 30 lat

Cierpię na tę chorobę od około 12 lat. Przez te wszystkie lata trwa konfrontacja między mną a anoreksją. Sukcesy są zmienne - w moim kierunku, potem w jej kierunku. Przyczyny i przyczyny mojego problemu, mam tendencję do patrzenia w rodzinę. Chcę podzielić się z nami historią anoreksji.

Jego matka była zimna i dominująca, ojciec był niezrównoważonym i agresywnym alkoholikiem. W wieku 18 lat byłem praktycznie neurotykiem z wieloma różnymi kompleksami. W mojej rodzinie regularnie odbywały się „bitwy”, w których musiałem brać udział. Moje poczucie jaźni było na poziomie kompletnej nieistotności, czułem własną bezsilność i ogólnie wątpiłem, czy powinienem kontynuować to istnienie.

W wieku większości przyjąłem postać ładnie nakarmionej dziewczyny: o wysokości 1,72 metra ważyłem 75 kilogramów. Nie kontrolowałem dobrze mojego menu i diety, często jadłem, żeby uspokoić moje nerwy. Dodali paliwa do ognia obelg ze strony mojego ojca na temat mojej nadwagi. Próbowałem schudnąć, ale absolutnie nie mogłem wytrzymać diety, a sport mi nie pomógł, ponieważ prawdopodobnie nie byli wystarczająco pilni. Z czasem jedzenie stało się moją manią. W tym samym czasie nienawidziłem mojego ciała, mój brak woli.

W wieku 19 lat zakochałem się i (och, cud) mój kochanek odpowiedział mi w zamian. Nie rozwiązało to jednak mojego problemu psychologicznego i czułam się niegodna jego miłości.

W tym czasie pracowałem jako pielęgniarka w klinice i zauważyłem, że po regularnych lewatywach pacjenci tracą trochę wagi. Natychmiast zdecydowałem się wypróbować tę metodę na sobie. Moje szczęście nie znało granic, gdy strzała na łuskach opadła. Uświadomiłem sobie, że w ten prosty sposób mogę schudnąć.

I straciłem apetyt na fali miłości. To był kolejny cud, który mi się przytrafił, jak wtedy myślałem. Wieczorem nie byłem już pociągany do lodówki, aw ciągu dnia prawie nie było pożądania. Po raz pierwszy w życiu lubiłem siebie, zniknęło poczucie wstydu za mój wygląd.

Przez sześć miesięcy mogłem schudnąć o 15 kilogramów. Moi przyjaciele prawie mnie nie rozpoznawali, a moja ocena wzbiła się w przestworza. Zmieniłem workowate ubrania na krótkie spódniczki i szorty, a lewatywy, środki przeczyszczające i diuretyki mocno weszły w moje życie. Zauważyłem też, że gorąca woda pomaga pozbyć się głodu i schudnąć. Wyczerpałem się gorącymi kąpielami.

Z czasem moja ulubiona osoba zaczęła mnie mniej interesować. Więcej miało swój własny ciężar. Odkryłem, że nie mogę jeść solidnego pokarmu, wydawało mi się to obrzydliwe i nie wspinałem się do gardła.

Próby zamknięcia mnie karmią mnie zirytowanym i agresją, byłem pewien, że chcą mi oddać mój „świniowaty” stan. Coraz częściej protestowałem przeciwko jedzeniu. Przez kilka miesięcy zrzuciła kolejne 12 kilogramów, a teraz ze swoimi 172 centymetrami ważyła 48 kilogramów. Jadła tylko płynne jedzenie, czasami czekoladę, lody i piła alkohol podczas częstych spotkań młodzieży.

Kiedy strzała na wadze zatrzymała się na 48 kilogramach, zdałem sobie sprawę, że ledwie się poruszam. Mam masywne kości, a przy takiej wadze dosłownie wyglądałem jak szkielet pokryty skórą. Teraz, dla mnie, „grubej krowy”, zaczęli mówić, że jestem zbyt chudy. Ale nie mogłem przestać.

Następne dwa lata zmieniły się w piekło. Mógłbym spędzić kilka dni bez jedzenia, a gdybym jadł, użyłem mikroskopijnych porcji, jeśli zjadłem coś bardziej znaczącego, „ukarałem się” przez kilka dni z rzędu - umyłem, wypiłem sennę, bisakodyl. Obrzęk prowadził moczopędnie. Przez żołądek, w którym była tylko woda, mogła łatwo dotknąć jej kości krzyżowej.

Relacje i życie osobiste nie były dla mnie interesujące, moje okresy zniknęły, moje zęby zostały zmiażdżone i wypadły, moje włosy, moja skóra stała się luźna i obrzydliwie szarawa. Ale to mnie nie powstrzymało - wciąż jadłem łyżeczkę spodka i robiłem lewatywy.

Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że na drodze do szaleństwa i prawdopodobnie śmierci. Stałem się osobą zupełnie nie do poznania: agresywną, ograniczoną, skupioną na każdym gramie jedzenia i własnym wadze. Tak, miałem ukochanego człowieka (dość dziwnie), ale kategorycznie odmówiłem życia razem. Miałem poważne problemy z funkcją rozrodczą i przez 4 lata nie mogłem zajść w ciążę.

Przypomniałem sobie moje dziecięce marzenia o silnej rodzinie i trójce dzieci i zdałem sobie sprawę, że tylko wysokiej jakości pomoc psychologiczna może mi pomóc. Anoreksja to choroba psychiczna. I trzeba to traktować tylko na poziomie psychiki. Lecz leki to terapia pomocnicza, która leczy, że tak powiem, objawy.

Przez trzy długie lata studiowałem u psychoterapeuty. Znalazłem to na jednym z forów, na których komunikują się anoreksje. Pomógł mi usunąć bariery psychologiczne, wyleczyć się z traumy z dzieciństwa, uwolnić niechęć do bliskich i mnie.

Rozpoczęcie życia zgodnie z reżimem kosztowało mnie świetną pracę, jedzenie stałego pokarmu. Początkowo były to mikroporcje, często posiłki kończyły się wymiotami, ciało odmawiało przyjęcia pokarmu. Wypiłem leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne, witaminy.

Do dziś jestem traktowany. Moje podróże do psychoterapeuty nie kończą się. Ponadto często mam impulsy do odmowy jedzenia, apetyt jest nadal bezużyteczny. Ale próbuję. Nie wiem, jak długo potrwa całkowite wyleczenie i czy nadejdzie jakiś czas, ale już mogę pochwalić się wynikami - 58 kilogramów na 172 centymetrach. Mój miesięcznik powraca. Nie ma jeszcze mowy o ciąży, ale wierzę, że mogę to zrobić.

Historia leczenia anoreksji Alexandra, 27 lat

Moje doświadczenie anoreksji to 6 lat. Kilka lat zajęło mi odzyskanie zdrowia i siebie.

W wieku 18 lat postanowiłem schudnąć. Wydawało mi się, że 60 kilogramów o wysokości 164 centymetrów to katastrofa. Wcześniej nigdy nie ograniczałem się do jedzenia. Ale początkiem mojej historii medycznej „jadłowstręt psychiczny” był fatalny znak 60 kilogramów na wadze. To było tak, jakbym przekroczył pewną granicę, po której nie mogłem iść, a teraz musiałem walczyć z 60 kilogramami tłuszczu i nienawiści do siebie.

Moja „walka” rozpoczęła się od regularnej diety. Początkowo naprawdę była przydatna: próbowałem zbilansowanej diety, z menu wykluczyłem słodycze, bułki, chleb. Ponadto zacząłem dużo chodzić, przestałem korzystać z windy.

W końcu zacząłem się lubić, zmieniłem luźny kombinezon na lekkie sukienki, bluzki z dekoltem i obcisłe dżinsy. W tym momencie powinienem był przestać, ale wydawało mi się, że wypaliłem pewną strefę w mojej głowie, która powinna działać jako „hamulec” w tej sprawie.

Mój pomysł utraty wagi stał się maniakalny, obsesyjny. Przeszłam nad jakąś twarzą, gdzie mnie już nie było, to była „ona” - anoreksja. Wyobraziłem ją sobie jako kobietę w średnim wieku z metalicznym głosem i surowym spojrzeniem. Jej głos ciągle brzmiał w mojej głowie, nie pozwalał się zatrzymać. Za każde „wykroczenie” w postaci nadmiernie zjedzonego kawałka jabłka lub winogrona „odnosiłem się” do sali gimnastycznej, bez końca torturując pośladki i prasę, lub musiałem umieścić kompleks lewatyw.

Nie mogłem jeść przez tygodnie. W takich okresach piłem wodę i paliłem, dużo paliłem. Pomogło to stłumić uczucie głodu. Przetoczył się w słabych falach i wycofał. Ale czasami po prostu wpadł w szał. Potem gruby potwór patrzył na mnie z lustra, a głód był najgorszym wrogiem, który był niezbędny do walki.

Przez kilka lat takiego życia straciłem 20 kilogramów. Ważył około 40 kilogramów, czasami nawet mniej. Moje zęby pogorszyły się i rozpadły, włosy wypadły. Lekarze powiedzieli, że mam diagnozę „niepłodności” na horyzoncie. Byłem nawet zachwycony - nie było wystarczającej ilości dodatkowych kilogramów.

Zdałem sobie sprawę z przerażenia tego, co się ze mną stało, tylko w momencie, gdy moja ukochana osoba mnie opuściła. To był dla mnie ten dramat. Myślałem przez kilka dni sam. I doszła do wniosku, że ja sam nie mogę sobie poradzić. Musiałem szukać dobrego psychologa. Po rozmowie z kilkoma znalazłem Olgę Wiaczesławową dla siebie „jasnego anioła”.

Stała się moim przewodnikiem i „obrońcą” od złej Lady Anoreksji. Poradziła mi, żebym nie chodził do szpitala i próbował mi pomóc w długich rozmowach. Oczywiście musiałem dużo pracować nad sobą. Moje leczenie anoreksji obejmowało nie tylko psychoterapię, ale także leki. Siedziałem na lekach przeciwdepresyjnych, witaminach, środkach pobudzających.

Potem uświadomiła sobie, że stopniowo nauczyła się radzić sobie z załamaniami nerwowymi na bazie pokarmu i zaczęła pomagać sobie w ziołowych środkach zaradczych, aby zmniejszyć negatywny wpływ chemii na wyczerpane narządy wewnętrzne. Zacząłem pić środki pobudzające apetyt:

    Piołun infuzyjny. Trzylitrowa butelka wypełniona trawą, polana wódką i umieszczona w ciemnym miejscu na trzy tygodnie. Potem filtrowała i codziennie piła łyżeczkę na czczo.

Mieszanka miodu i chrzanu. Wbijamy chrzan na drobnej tarce iw 400 gramach kleiku dodajemy 0,5 litra miodu. Ostrożnie zamieszał i wziął łyżkę trzy razy dziennie 15 minut przed posiłkiem.

  • Tonik na apetyt. Garść liści mniszka lekarskiego, taką samą ilość mielonego korzenia centaury wylano z litrem suchego czerwonego wina i dodano trzy jagody jałowca. Mieszanka umieszczona w ciemnym miejscu na jeden dzień, aby nalegać. Po tym, podpalić, gotować przez 15 minut. Po schłodzeniu przefiltrowany napój i umieścić w chłodnym miejscu. Użyłem pół filiżanki dwa razy dziennie przed posiłkami.

  • Również dobrze pobudził apetyt na sok z marchwi.

    Teraz moja historia życia z anoreksją stała się rodzajem doświadczenia, które dzielę z innymi dziewczynami, które stoją w obliczu tego problemu, ponieważ nie mogą rozwiązać go samodzielnie, częściej niż nie. Dlatego nie bójcie się otwierać na ludzi, prosić o pomoc.

    Jak leczyć anoreksję Lina, 17 lat

    Moja smutna historia zaczęła się, gdy miałem 13 lat. Przy wysokości 160 centymetrów ważyłem około 50 kilogramów. Przez długi czas nie myślałem o utracie wagi, jadłem wszystko: hamburgery, bułeczki, czekoladki, fast foody, pili colę. Oczywiście nie wiedziałem nic o stosunku białek, węglowodanów, tłuszczów. Pamiętam, że w klasie miałem dziewczynę. Ważyła 47 kilogramów z taką samą wysokością jak ja. Była bardzo kobieca, lubili chłopcy i postanowiłem, że chcę wyglądać jak ona.

    W Internecie znalazłem artykuł na temat podstaw prawidłowego żywienia. Czytałem też, że pomaga to tylko w połączeniu ze sportem. Zacząłem torturować się na siłowni i jeść dobrze. Tylko tutaj porcje, które miałem były skąpe. Prawdopodobnie prawie osiągnąłem 700 kalorii dziennie.

    Pierwsze kilogramy bardzo mnie ucieszyły. Rodzice zawsze byli bardzo zajęci, a ja byłem całkiem niezależnym dzieckiem, więc nikt naprawdę nie przestrzegał mojej diety. Alarm brzmiał zaledwie kilka miesięcy później, kiedy zauważyli, że jestem bardzo chudy. Natychmiast zostałem zabrany do endokrynologa, ale analizy wykazały, że wszystko jest u mnie normalne.
    Potem lekarz kazał mi stanąć na wadze. Byłem zaskoczony, dlaczego to zrobił? Wyglądam dobrze Ale skale pokazały, że nie ceniono 47 kilogramów, ale 37...

    Zacząłem zdawać sobie sprawę, że straciłem zbyt wiele na wadze i że powinienem przybrać na wadze. Ale potem przyszła duma: udało mi się stracić 13 kilogramów w ciągu dwóch miesięcy! Więc mogę jeszcze więcej.

    Po pewnym czasie moje miesiączki zniknęły. Zaczęło się zapalenie żołądka, pojawiły się napady złości i załamania nerwowe. Moi rodzice płakali i szukali sposobu leczenia anoreksji u nastolatka. Czułem się winny i próbowałem trochę zjeść dla ich dobra, ale każdy kawałek jedzenia był dla mnie obrzydliwy.

    To nie był psycholog, który mi pomógł, co dziwne, ale ginekolog. Ta urocza wrażliwa kobieta przemówiła do mnie i wyjaśniła, że ​​jeśli nie zacznę prawidłowo jeść, nigdy nie będę miała dzieci. To był punkt wyjścia dla mojego uzdrowienia. Naprawdę chciałem być matką w przyszłości. Zacząłem walczyć o życie. Zajęło to trzy lata.

    Zacząłem jeść dobrze. Stopniowo, powoli, z wielkim wysiłkiem. Kiedy trochę odzyskałem siły, poszedłem na siłownię, ale już nie torturowałem się cardio, ale zacząłem ćwiczyć siły. Zdałem sobie sprawę, że nie możesz zmusić się do czegoś, co ci się nie podoba. Ważne jest, aby na tym etapie leczenia znaleźć coś, czym można się cieszyć i dać się ponieść temu. To bardzo pomaga, odwraca uwagę od myśli o jedzeniu i kilogramach.

    A książka Roberta Schwartza Diets Do Not Work bardzo mi pomogła. Przeczytałem to od okładki do okładki, a ona pomogła mi dużo uświadomić sobie i spojrzeć inaczej na mój problem.

    Jestem pewien, że nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, jak leczyć anoreksję w domu. Myślę, że terapia powinna być kompleksowa i konieczna jest pomoc psychologiczna. Bez tego nie da rady.

    Wciąż mam odrazę do jedzenia. Ale w porównaniu do piekła, w którym żyłem przez ostatnie 4 lata, jestem praktycznie zdrowy i jestem pewien, że mogę wyzdrowieć całkowicie i bez konsekwencji.

    Moja anoreksja: historia przypadku

    Aby poradzić sobie z anoreksją, musisz znać jedną prostą rzecz - eksperci są bezsilni, dopóki osoba sama nie chce wyzdrowieć. 27-letnia Alyona P. z Moskwy cierpiała na jadłowstręt psychiczny przez 10 lat. Dowiedzieliśmy się, jak udało jej się pozbyć tej choroby i czy w ogóle jej się to udało.

    Moja anoreksja: początek

    „Ogólnie rzecz biorąc, zawsze byłem silną dziewczyną. Chociaż moja babcia mówiła: „Jak bardzo jesteś chuda!” Cóż, jak cienka, jeśli w wieku 13 lat o wysokości 165 ważyłem 56 kg? To jest norma. Cóż, może wtedy wydawało mi się, że jest nieco powyżej normy.

    Ogólnie, gdzieś w wieku 13 lat zacząłem dostosowywać figurę. Teraz zapamiętaj śmieszne. Siedzę na kanapie w domu, patrzę na błyszczący magazyn i są wszystkie cienkie modele. Podszedłem do lustra, podniosłem kurtkę... Tam - w-i-i-ir. Ciało, ciało, fałdy. Pobiłem się na „grubych” stronach. I nienawidzę tego.

    Dieta? Było, ale nie natychmiast. Początkowo - odrzucenie słodkiego, tłustego. Bez zawartości cukru, cukierków, czekolady, masła i tłuszczu mlecznego powyżej 1,5%. Pamiętam, że rodzice byli zakłopotani: „Dlaczego jesz owsiankę nie z masłem, ale pustą? Kochała jeść kremowo wcześniej. ”

    Siedzę cicho. Mama nawet zaczęła mnie wspierać. Mówi, dobrze zrobiony, Alenko, nie przestawaj, ale już policzki, jak Alenka na tabliczce czekolady. Byłem tak obrażony.

    Moja anoreksja: rozwój

    Więcej. Mama kupiła sobie rower treningowy, ale głównie się nim zajmowałem - „jeździłem tłuszczami”. Jeśli chodzi o dietę, rano pobiegłem do szkoły wcześnie, jedząc miskę owsianki z 4 łyżek. płatki owsiane na wodzie plus czarna kawa z mlekiem 0,5% tłuszczu. Nieco więcej - czułem się jak tłusta krowa, wszystko obwiniałem. Wynik? Przez sześć miesięcy spadł o 15 kg.

    Zainspirowana rezultatem (jak fajnie jest - dżinsy są wiszące, koledzy z klasy są zazdrośni), przekręciła śruby całkowicie - wzięła i przestała jeść wszystkie produkty, w których ponad 40 kcal na 100 g. Jadła wtedy z niskotłuszczowym jogurtem i warzywami.

    Pamiętam, jak spędzałem czas w sklepie - studiowałem etykiety konserwowanych szparagów i zielonej fasoli. Znajdź ten, w którym mniej niż 2-3 kalorie na 100 g było moim małym osobistym zwycięstwem. Waga spadła do 37 kg. Wysokość wynosiła wówczas 166 cm. ”

    • Od lat 90. liczba anorektycznych na całym świecie wzrosła ponad dwukrotnie. Jednocześnie młodzi mężczyźni i kobiety z bogatych rodzin są bardziej podatni na tę chorobę.
    • Śmiertelność z powodu anoreksji wynosi średnio 18%, w tym samobójstwa - 0,2% rocznie. Wśród pacjentów około 90% stanowią kobiety.
    • W leczeniu anoreksji podczas odnawiania odżywiania mogą występować nieprawidłowości w wątrobie, żołądku i jelitach, dlatego ten etap powinien być przeprowadzany pod nadzorem lekarzy.
    • Każdego roku około 1000 pacjentów z jadłowstrętem psychicznym umiera na choroby spowodowane marnotrawstwem.

    Moja anoreksja: kontynuacja choroby

    „Tu interweniowali rodzice. Pamiętam, że już w Internecie pojawiło się wiele artykułów na temat anoreksji, chociaż bardzo często na stronach amerykańskich. Tata zaczął przynosić wydruki z pracy, czytał mi wieczorem i upominał: „Co chcesz umrzeć?”

    Matka zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak ze mną. Babcia na ogół piła Valocordin i wszystko wyschło - tak się o mnie martwiło. Krótko mówiąc, zabrali mnie do fajnego psychoterapeuty z regaliami, który wziął 100 dolarów za sesję. Ciągle do niego dzwonię. Patrzę na niego jak na ukochaną osobę.

    Dzięki jego ochronie dostała się do Instytutu Żywienia, gdzie anoreksja nie była w ogóle leczona. Teraz mówią, że już się leczą. Potem musiałem wydostać się ze szkieletu, a lekarz, który wziął 100 dolarów na wizytę, powiedział, że w obłąkanym szpitalu, w którym biorą udział anorektycy, po prostu mnie uleczą. Następnie przepisałem leki przeciwdepresyjne, leki przeciwpsychotyczne, przeprowadziłem sesje terapii zorientowanej na ciało.

    Moja anoreksja: przewlekła faza

    Ogólnie zacząłem odzyskiwać siły. Dostałem wagę do 48 kg (moje absolutne minimum na ten okres to 35 kg), 6 z nich uzyskano w Food Clinic, reszta jest już w domu. Zobaczyli leki przeciwdepresyjne, uprawiali fitness 3 razy w tygodniu. Odwiedziła lekarza w jego klinice lub poszła do domu.

    Ogólnie rzecz biorąc, był taki stabilny, powolny stan. Rodzice opamiętali się, zostali zainspirowani, babcia ożyła. Szedłem jak we śnie - tak działały narkotyki. Nawet jak sam zacząłeś, byli młodzi ludzie. Z mojej strony nie było prób zbliżenia - nadal nie lubiłem swojego ciała, dopiero teraz mogę to sobie przyznać.

    Ogólnie rzecz biorąc, była taka dobra, nie spacerująca dziewczyna - dobra dziewczyna.

    Minęły 4 lata, skończyłem szkołę, wstąpiłem do MGIMO. Waga utrzymywana na poziomie około 53 kg. Neuroleptyki anulowane, dawka leków przeciwdepresyjnych zmniejszyła się trzy razy. Tak, stopniowo zacząłem ograniczać się do słodyczy, przestałem jeść tłuste. Ale nie miało to wpływu na wagę.

    Dopiero teraz rozumiem, że anoreksja nie pozwoliła mi odejść, wręcz przeciwnie. Szarpnęła się, nauczyła mnie bać się regularnie jeść i ćwiczyć, a kiedy dostałam pracę, wróciła o 22. Potem dostałem trochę pieniędzy i zacząłem pić Lidę. Chłodno pobiła swój apetyt, tak że miałem wystarczająco trzy jabłka dziennie. A potem pękałem z nimi.

    Kilka miesięcy później „Lida” przestała działać, chciałem jeść. I dosłownie - jedz trzy gardła. Bardzo się bałam, że zacznie się bulimia. Zacząłem pić herbatę przeczyszczającą, by wziąć modne potem „Garcinia”. Pamiętam, że znalazłem forum w Internecie, gdzie anorektyczne kobiety siedziały i wisiały tam przez wiele godzin. Wynik: minus 10 kg rocznie, roztrzaskane nerwy, depresja.

    Moja anoreksja: wyzdrowienie

    Co mnie uratowało? Chyba jestem po prostu zmęczony. Z mojej głupoty, ciągłych kłótni, obliczania kalorii, ograniczeń, poczucia winy. Nienawiść do ciała.

    Teraz wszystko jest stabilne, mam 27 lat. W sumie anoreksja odebrała mi 10 lat normalnego życia, a teraz czasami się ujawnia. Ale chcę żyć, naprawdę chcę. Teraz jestem żonaty i naprawdę chcę dzieci. Ale nie mogę jeszcze zajść w ciążę. Ale mam nadzieję, że będę z brzuchem, który bardzo kocham. Szczerze! ”

    Komentarz eksperta

    Evgenia Lepeshova, psycholog doradczy:

    „Anoreksja to choroba. I to zrozumienie jest bardzo ważne. Oznacza to, że na poziomie gospodarstwa domowego nie ma sensu próbować wytłumaczyć osobie, co powinien zacząć jeść, że głód jest szkodliwy dla zdrowia i tak dalej. Choroba musi być leczona, a muszą to robić wykwalifikowani specjaliści, przede wszystkim psychoterapeuta lub psychiatra.

    Bardzo ważne jest, aby nie przegapić momentu, w którym choroba dopiero się zaczyna, dopóki nie uda jej się posunąć za daleko i spowodować poważne szkody dla zdrowia.

    Na pierwszym etapie można już zauważyć zmiany w zachowaniu, które należy ostrożnie podjąć. Ryzyko - dziewczyny w wieku 13-14 do 18-20 lat.

    Głównym objawem jest obsesja na punkcie odżywiania i własnej wagi. Zainteresowanie tym obszarem jest typowe dla wszystkich nastolatków, ale w tym przypadku wykracza poza wszelkie rozsądne granice. Dziewczynka waży się kilka razy dziennie, jest bardzo bolesna i ciężko przechodzi przez każdy przyrost masy ciała. Nieskończenie zmniejszając porcje i znajdując wszystkie nowe diety, człowiek, mimo to, jest w ciągłym napięciu, panicznie boi się tłuszczu, wszystkie myśli koncentrują się na tej kwestii.

    Najpoważniejszym wezwaniem jest niewystarczająca percepcja własnego ciała, kiedy przy obiektywnie normalnych lub nawet obniżonych parametrach dziewczyna jest pewna, że ​​ma nadwagę i musi schudnąć, podczas gdy opinie jej krewnych nie mają na nią żadnego wpływu.

    Anoreksja nie rodzi się od podstaw. Jego przesłanki - obniżona samoocena, podstawowa nieufność do świata, samoakceptacja. Psychika znajduje tylko dogodne wyjście. „Po prostu muszę schudnąć! Wtedy mogę siebie docenić i kochać, a inni też mnie pokochają. ” A kiedy nic się nie zmienia, to tylko wniosek, że wystarczy rzucić jeszcze kilka kilogramów, i tak dalej, do nieskończoności...

    W historii Aleny P. jedna rzecz jest niepokojąca: dziewczyna opisuje szczegółowo i bardzo żywo swoją chorobę, podczas gdy tylko kilka linii nadaje się do wyzdrowienia. Zastanawiasz się, czy Alenie naprawdę udało się pokonać chorobę do końca. Radziłbym bohaterce zachować ostrożność i oczywiście chciałbym życzyć jej powodzenia ”.

    Anoreksja na Instagramie

    Sieci społecznościowe w znacznym stopniu przyczyniają się do rozprzestrzeniania się jadłowstrętu psychicznego. W Instagram (popularnej sieci społecznościowej do publikowania zdjęć) znajduje się cała linia hashtagów dla dziewczyn, które pasjonują się odchudzaniem - thinspo.

    Na początku roku w centrum uwagi znalazł się młody Szwed Antonia Eriksson, która udokumentowała swoją chorobę i wyzdrowienie na Instagramie.

    We wrześniu 2012 r. Antonia dostała się do szpitala, gdzie spędziła 2 miesiące. Jej serce i inne organy wewnętrzne odmówiły, kości stały się kruche, odruchy zniknęły. Dziewczyna praktycznie umierała.

    Instagram stał się szczegółową kroniką dokumentalną jej powrotu do zdrowia.

    Anthony podczas choroby

    Pierwsze zdjęcia Anthony'ego zostały zamieszczone pod anonimowym kontem @fightinganorexia (walka z anoreksją) - nie chciała, żeby prawdziwi znajomi i znajomi wiedzieli, co się z nią dzieje, a teraz jej zdjęcie można znaleźć tylko w niektórych hashtagach.

    Teraz Antonia wróciła do zdrowia. Lubi fitness i zdrowe odżywianie oraz zamieszcza zdjęcia jedzenia i swojej nowej sportowej sylwetki.

    „Nie odpowiadam na pytania, ile kalorii dziennie jem” - mówi Antonia. „Nie chcę układać liczb, ponieważ wiem, że to właśnie doprowadziło mnie do anoreksji”.

    Historia przypadku anoreksji

    Anoreksja: historia choroby.

    Prawdopodobnie nie powinieneś się przejmować faktem, że anoreksja jest zła i tak straszna: setki wspaniałych stron z czasopismami już o tym opowiedziało (wystarczy odwrócić dowolne z nich - 100% dalej na zdjęciu tak cienkim jak gałązka modelu...) i wiele materiałów z Internetu (a obok niego są nowe diety)... Dopóki nie przeżyjesz sam lub nie natkniesz się na to z bliska, to po prostu nie jest jasne. Mieszkała tam dziewczyna, sąsiadka autora, córka bardzo zamożnego ojca. Nie pozbawiony, dość wesoły i wcale nie odżywiony... a potem zaczął się koszmar. Liposukcja (której nie pożałujesz za ukochaną córkę), pigułki dietetyczne, dieta... dziewczyna nie doczekała się dyplomu. Kilka godzin później zmarł z powodu złamanego serca i jej ojca. Ale rodzice kochali dziewczynę i pozwalali sobie... Wiele rzeczy bardzo mówi, że nowoczesne idee dotyczące kobiecego piękna są zasadniczo złe, a ich pozamałżeńskie dzieci są czasami brzydkie...

    Ogólnie rzecz biorąc, anoreksja nie jest nowym zjawiskiem i wcale nie jest efektem ubocznym współczesnej kultury i chorego społeczeństwa. Na przykład jest znany. Że przypadki anoreksji występują nawet tam, gdzie ideał piękna różni się radykalnie od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Na przykład na wyspach, gdzie cenione są duże kobiety, są ofiary bolesnej szczupłości, w tym samce, ponadto w tym samym stosunku procentowym, co w Europie i USA... tak nie jest.

    Tak, przypadki anoreksji pojawiły się nawet w tak harmonijnym społeczeństwie jak starożytna greka. Chociaż Spartanie, choć Ateńczycy, ale greckie dziewczęta musiały być szczupłe i elastyczne, a to nie wszystko jest z natury. Leczenie choroby jest proste: przez małżeństwo.

    Ideały średniowiecza były tak dziwne, jak dzisiaj, ale anoreksja w próbie z 9–11 wieku była spowodowana postem i głodem w imię wiary. Dlatego umartwienie ciała było postrzegane jako przejaw siły ducha i czystości wiary. Według niektórych uczonych, wraz z pożarami i torturami, anoreksja była przyczyną śmierci męczenników pierwszych wieków chrześcijaństwa, a zdolność do życia bez jedzenia uważano za cud. I chociaż w tamtych czasach nie było najlepszych modelek, dziewczyna uważana była za piękną, jeśli wyglądała jak gotycka świątynia... I to pomimo tego, że była głodna, więc anoreksja nigdy nie była i nie może być buntem przeciwko sytości.

    XIX wiek „Gardzą tłumem i ziemią, ukrywają nienawiść do wszystkich rzeczy materialnych. Ta nienawiść w nich często rozciąga się na pragnienie całkowitego porzucenia materii. Aby to zrobić, głodują się, czasami nie jedzą przez cały tydzień, palą palce na świecy, wkładają się pod sukienkę, śnieg na piersiach, piją ocet i tusz, odrzucają się do snu; i przez to dążenie do wyższej, idealnej egzystencji zdołają zdenerwować swoje nerwy, zanim wkrótce staną się jednym żywym i najbardziej materialnym bólem. „(1845). Tak pisał V. Bieliński o jednym z rodzajów swego czasu, tak zwanych idealnych dziewic. Istnieje anoreksja ze wszystkimi jej konsekwencjami.

    Epoka wiktoriańska. Według Margaret Mitchell prawdziwa dama powinna być przewiewna, jeść jak ptak i mieć talię nie większą niż 20 cali. Oczywiście problem rozwiązuje się za pomocą gorsetu, ale musisz się do niego dostać. A dama powinna być delikatna i blada. Ponownie anoreksja jako idealna?

    Srebro i lata dwudzieste. Termin anoreksja jest już znany lekarzom. Vertinsky już śpiewał o „statuetce japońskiej, kapryśnej dziewczyny o niebieskich oczach”, a dziewczyna-chłopiec bez piersi i ud, o cienkich nogach, ładnie wyglądająca spod krótkiej spódnicy, przyszła na modę...

    Anoreksja zniknęła ze świadomości tylko w czasie wojny i lat powojennych. Po pierwsze, czas jest głodny, a po drugie, w trudnych czasach idealna kobieta staje się matką o wspaniałych formach, zdolną rodzić i rodzić dziecko.

    Lata 60-te Ponownie pojawiła się anoreksja w obliczu gałązki dziewczyny Twiggy. Wysokość 169 cm, waga około 40 kg, objętość 80-55-80. Czy to prawda? Mało. Drugim ideałem epoki był Audrey Hepburn, nawet po urodzeniu dwójki dzieci, o wadze 45 kg. Nawiasem mówiąc, te dziewczyny nie cierpiały na anoreksję, ponieważ były z natury chude: Twiggy zjadł hamburgery w miejscach publicznych, zjada je nawet teraz, Audrey nawet nie myślała o takich rzeczach jak dieta... ale były idealne dla milionów dziewcząt i pozostają idealne nawet w naszych czas...

    1982 Anoreksja została wysłana na następny świat przez Karen Carpenter, perkusistkę grupy Carpenters: odmowa jedzenia prowadzi do śmierci.

    W połowie lat 90. anoreksja jest coraz częściej przenoszona na społeczeństwo przez kościste palce. Mdlenie Whitney Houston, epopeja odchudzająca Oprah Winfrey, wyznania księżnej Diany, przetrwanie cudu Tracy Gold, leczenie Pauli Abdul... nie można ich wszystkich nazwać. Z ekranów telewizyjnych i stron czasopism wciąż mówiono: musimy schudnąć, musimy schudnąć. Zombing oparty na kompleksach jest najbardziej skuteczny.

    2006. Epidemia zgonów wśród najlepszych modelek nie skłoniła nas do myślenia, kiedy po kolei kilka latynoskich piękności poszło na światło dzienne. Oczywiście walka z anoreksją zaczęła się formalnie, ale projektanci nadal produkują modele o zerowej wielkości na wybiegu.

    W 2007 r. Sesję zdjęciową Isabel Caro, szczupłość młodych gwiazd Hollywood, propagandę niezdrowej szczupłości i podżeganie do ścisłej diety można wtrącić do więzienia: niższa izba francuskiego parlamentu zatwierdziła ustawę, zgodnie z którą propaganda w mediach o niezdrowej chudości jest karana, a podżegacze stają w obliczu surowej kary. Nie chodzi o propagandę, chociaż zły przykład jest zaraźliwy i podobnie jak kluby samobójcze, anoreksja rozprzestrzenia się jak wirus. Po prostu odstawiliśmy już od prostej rzeczy: Bóg nie stworzył dwóch identycznych drzew. Również, jak nie stworzyliśmy dwóch identycznych osób. Najlepszą rzeczą jest bycie sobą, prawdziwym i szczupłym nie sprawi, że człowiek będzie szczęśliwszy i piękniejszy, niektórzy potrzebowali lat, aby to zrozumieć, a niektórzy sprawiają, że utrata wagi staje się celem samym w sobie. Tak zaczyna się anoreksja.

    2008 Ruch pro-ana. Internetowa społeczność odchudzających się dziewcząt jest podobna do klubów samobójczych. A wyniki są czasami podobne. „Stań się niewidzialny. W tym celu musisz schudnąć. Bycie szczupłym jest ważniejsze niż zdrowe. „W Niemczech milion osób żyje z anoreksją, w Hiszpanii mniej więcej tyle samo. Wśród ofiar są nie tylko dziewczęta w wieku 12-19 lat, ale także dojrzałe kobiety, a nawet mężczyźni... „Nie jest to miejsce dla słabych, histerycznych i tchórzliwych. Nie jest to miejsce dla tych, którzy ślepo chodzą do życia, lub nie wierzą, że nie ma na ziemi innych władz niż ich własne - niepodważalne i niepodważalne, dane od urodzenia, przeznaczone do kontrolowania ich przeznaczenia. To miejsce dla elity, która na przykładzie osiągniętego sukcesu na drodze do doskonałości każdego dnia pokazuje światu skumulowany efekt wysiłku, wyobraźni i kreatywności. ” Według psychologów, anorektycy są bardzo wykonalni i znani, a anoreksja jest ekranem dla całego bagażu problemów, na które rodzice nie zwracają uwagi, ponieważ według dorosłych. Nastolatki nie mogą być przygnębione i nie mają problemów... A czasem dziewczyny po prostu nie mają przyjaciół takiego magazynu, a Internet staje się ich drugim domem. Nie tak dawno pojawiły się także rosyjskojęzyczne fora ana. Oczywiście są one odnajdywane i zasłaniane, ale trudno je wykorzenić - pojawiają się ciągle i wciąż. Jedną rzeczą jest to, że pamiętniki tracą na wadze, a inne - podobne do elfów stworzenia skazane na śmierć wkrótce i uważają się za tłuste, a dziewczęta śnią o chorobie anoreksji.

    2009 Świat uświadomił sobie ruch pracowników, którzy jedzą, aby stać się bardziej atrakcyjni. Kink? Trudno powiedzieć. Być może światowy kryzys dotknął, a może to tylko bunt przeciwko produktowi ubocznemu bezsensownych ideałów. Ale chcę wierzyć, że pewnego dnia ludzie przyjdą na miejsce modelek i będą nazywać pięknych nie ludźmi, którzy pasują do pewnych standardów, ale naprawdę pięknymi. Na swój sposób. Dopiero wtedy anoreksja stanie się historią.

    Z drugiej strony... „Cześć wszystkim. Uwielbiam różne społeczności pro-ana i cieszę się, że znalazłam twoje. Ja sam nie cierpię na anoreksję, ale chciałbym. Czasami wydaje mi się, że jestem blisko niej. Anoreksja to kult, hobby, inne życie. Anorektyczny, zbliżasz się do Boga, ponieważ możesz się obyć bez jedzenia. Krótko mówiąc, anoreksja jest fajna. Mam nadzieję, że wkrótce stanę w tych samych szeregach co anorektycy ”(jedno z rosyjskojęzycznych forów pro-ana).

    I: „Dziewczęta, czy ktoś wie, ile kalorii jest w jednym chupie?” (Cytowane z tego samego forum) Brak komentarza.

    Moja anoreksja: historia przypadku

    Ale czasami chęć utraty wagi przybiera bolesne formy. Jadłowstręt psychiczny, prowadzący swoje ofiary do wyczerpania, a nawet śmierci, staje się coraz większy.

    Aby poradzić sobie z anoreksją, musisz znać jedną prostą rzecz - eksperci są bezsilni, dopóki osoba sama nie chce wyzdrowieć. 27-letnia Alena P. z Moskwy cierpiała na jadłowstręt psychiczny przez 10 lat. Jak udało jej się pozbyć tej choroby i czy udało jej się to w ogóle osiągnąć.

    Zacznij

    - Ogólnie rzecz biorąc, zawsze byłem silną dziewczyną. Chociaż moja babcia powiedziała: „Jak bardzo jesteś chuda!” Cóż, jak cienka, jeśli w wieku 13 lat o wysokości 165 cm ważyłem 56 kg? To jest norma. Cóż, może wtedy wydawało mi się, że trochę powyżej normy.

    Ogólnie, gdzieś w wieku 13 lat zacząłem dostosowywać figurę. Teraz zapamiętaj śmieszne. Siedzę na kanapie w domu, patrzę na błyszczący magazyn i są wszystkie cienkie modele. Podszedłem do lustra, podniosłem kurtkę... Tam - w-i-i-ir. Ciało, ciało, fałdy. Pobiłem się na „grubych” stronach. I nienawidzę tego.

    Dieta? Było, ale nie natychmiast. Początkowo - odrzucenie słodkiego, tłustego. Bez zawartości cukru, cukierków, czekolady, masła i tłuszczu mlecznego powyżej 1,5%. Pamiętam, że rodzice byli zakłopotani: „Dlaczego jesz owsiankę nie z masłem, ale pustą? Kochała jeść kremowo wcześniej. ”

    Milczę. Mama nawet zaczęła mnie wspierać. Mówi: dobrze zrobione, Alyonka, trzymaj się, ale już policzki, jak w czekoladzie Alenki. Byłem tak obrażony.

    Rozwój

    - Dalej - więcej. Mama kupiła sobie rower treningowy, ale głównie się nim zajmowałem - „jeździłem tłuszczami”. Jeśli chodzi o dietę, rano pobiegłem do szkoły wcześnie po zjedzeniu miseczki płatków z 4 łyżek. l płatki owsiane na wodzie plus czarna kawa z mlekiem 0,5% tłuszczu. Nieco więcej - czułem się jak tłusta krowa, wszystko obwiniałem. Wynik? Przez sześć miesięcy spadł o 15 kg.
    Zainspirowana rezultatem (jak wiszą chłodne dżinsy, koledzy z klasy są zazdrośni), całkowicie przekręciła orzechy - wzięła i przestała jeść wszystkie produkty, w których ponad 40 kcal na 100 g. Jadła wtedy beztłuszczowe jogurty i warzywa.

    Pamiętam, jak spędzałem czas w sklepie - studiowałem etykiety konserwowanych szparagów i zielonej fasoli. Znajdź ten, w którym mniej niż 2-3 kalorie na 100 g było moim małym osobistym zwycięstwem. Waga spadła do 37 kg. Wysokość wynosiła wówczas 166 cm.

    Kontynuacja choroby

    - Tutaj interweniowali rodzice. Pamiętam, że już w Internecie pojawiło się wiele artykułów na temat anoreksji, chociaż bardzo często na stronach amerykańskich. Tata zaczął przynosić wydruki z pracy, czytał mi wieczorem i upominał: „Co chcesz umrzeć?”

    Matka zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak ze mną. Babcia na ogół piła Valocordin i wszystko wyschło - tak się o mnie martwiło. Krótko mówiąc, zabrali mnie do fajnego psychoterapeuty z regaliami, który wziął 100 dolarów za sesję. Ciągle do niego dzwonię. Patrzę na niego jak na ukochaną osobę.

    Dzięki jego ochronie dostała się do Instytutu Żywienia, gdzie anoreksja w ogóle nie była leczona. Teraz mówią, że już się leczą. Potem musiałem wydostać się ze szkieletu, a lekarz, który wziął 100 dolarów za recepcję, powiedział, że w obłąkanym szpitalu, gdzie biorą udział anorektycy, po prostu mnie uleczą. Następnie przepisałem leki przeciwdepresyjne, leki przeciwpsychotyczne, przeprowadziłem sesje terapii zorientowanej na ciało.

    Chroniczna scena

    - W ogóle zacząłem odzyskiwać siły. Dostałem wagę do 48 kg (moje absolutne minimum na ten okres to 35 kg), sześć z nich uzyskano w Food Clinic, reszta jest już w domu. Zobaczyli leki przeciwdepresyjne, uprawiali fitness trzy razy w tygodniu. Odwiedziła lekarza w jego klinice lub poszła do domu.

    Ogólnie rzecz biorąc, był taki stabilny, powolny stan. Rodzice opamiętali się, zostali zainspirowani, babcia ożyła. Szedłem jak we śnie - tak działały narkotyki. Nawet jak sam zacząłeś, byli młodzi ludzie. Z mojej strony nie było prób zbliżenia - mimo to nie podobało mi się moje ciało, tylko teraz mogę to sobie przyznać.
    Ogólnie rzecz biorąc, była taka dobra, nie spacerująca dziewczyna - dobra dziewczyna.

    Minęły cztery lata, skończyłem szkołę, wstąpiłem do MGIMO. Waga utrzymywana na poziomie około 53 kg. Neuroleptyki anulowane, dawka leków przeciwdepresyjnych zmniejszyła się trzy razy. Tak, stopniowo zacząłem ograniczać się do słodyczy, przestałem jeść tłuste. Ale nie miało to wpływu na wagę.

    Dopiero teraz rozumiem, że anoreksja nie pozwoliła mi odejść, wręcz przeciwnie. Szarpnęła się, nauczyła mnie bać się regularnie jeść i ćwiczyć, a kiedy dostałam pracę, wróciła o 22. Potem dostałem trochę pieniędzy i zacząłem pić Lidę. Chłodno pobiła swój apetyt, tak że miałem wystarczająco trzy jabłka dziennie. A potem pękałem z nimi.

    Kilka miesięcy później „Lida” przestała działać, chciałem jeść. I dosłownie - jedz trzy gardła. Bardzo się bałam, że zacznie się bulimia. Zacząłem pić herbatę przeczyszczającą, by wziąć modne potem „Garcinia”. Pamiętam, że znalazłem forum w Internecie, gdzie anorektyczne kobiety siedziały i wisiały tam przez wiele godzin. Wynik: minus 10 kg rocznie, roztrzaskane nerwy, depresja.
    Odzyskiwanie

    - Co mnie uratowało? Chyba jestem po prostu zmęczony. Z mojej głupoty, ciągłych kłótni, obliczania kalorii, ograniczeń, poczucia winy. Nienawiść do ciała.
    Teraz wszystko jest stabilne, mam 27 lat. W sumie anoreksja pozbawiła mnie 10 lat normalnego życia, a teraz czasami daje o sobie znać. Ale chcę żyć, naprawdę chcę. Teraz jestem żonaty i naprawdę chcę dzieci. Ale nie mogę jeszcze zajść w ciążę. Ale mam nadzieję, że będę z brzuchem, który bardzo kocham. Szczerze!

    Anoreksja: historia mojej choroby

    W dzieciństwie byłem całkiem zwyczajnym dzieckiem. Była bardzo aktywna, wesoła, uwielbiała jeść. Zawsze wyróżniałem się wysokim wzrostem i cienką sylwetką, ale geny mego ojca oddziaływały na mnie szeroką klatką piersiową i wybrzuszonymi żebrami, w rezultacie struktura brzucha - wydaje się, że wystaje. Z tego powodu nazywali mnie potworem (chłopaki uwielbiają dokuczanie dziewczynom). Nie zwracałem uwagi, nadal jadłem i żyłem z przyjemnością.

    Nastał wiek przejściowy... O tak, w tym wieku, kiedy chcesz wyglądać najlepiej, chcesz lubić chłopców, już czujesz się jak dorosły, zaczynasz się wtrącać i szukać wad, sposobów ich rozwiązywania. Więc moją główną wadą był gruby brzuch i cienkie nogi! Paradoks, tak? Cóż, teraz rozumiem, że ten żołądek jest sam w sobie i było w nim mało tłuszczu. No chyba, że ​​w tym czasie nie mogłem tego zrozumieć? Nie! Kompleksy były także pogarszane przez dokuczanie chłopcom, a jej przyjaciółka często zalecała wciągnięcie jej żołądka. Więc żyłem do 16 lat. Miałem chłopaka, który nie myślał o mojej duszy, ale wymyślony kompleks uniemożliwił mi życie.

    Pewnego dnia postanowiłem schudnąć....

    Zamiast zwykłego makaronu / ziemniaków na obiad, zacząłem jeść sałatki. Następnie w ogóle usunięto płatki. Rodzice zaczęli kłamać, że po prostu nie chcę jeść. Przy okazji, moi rodzice zawsze mi ufali i nie mogli nawet wątpić w moje słowa i czuć coś złego.

    Proces był powolny. Nie podobało mi się. Poprosiłem mamę, żeby kupiła herbatę i kawę na odchudzanie. Wtedy moja matka była ostrożna, ale przekonywałem ją, że to tylko usuwanie toksyn z ciała, aha-aha. Wypiłem go w paczkach. Ale żołądek nie odszedł... Potem zacząłem robić post na kefiru i ogórkach. Szczerze mówiąc, nie zauważyłem, jak stałem się ofiarą lejka zwanego anoreksją. Ale kiedy zdałem sobie sprawę z tego, co się dzieje, ważyłem już 37 kg przy wysokości 173...

    Przypomnę, że nigdy nie byłem gruby! Początkowo ważyłem tylko 50 kg. Tak, jakość ciała nie była zbyt dobra. Wiotliwy brzuch, ale wszystko może być zaostrzone przez trening. Ale nie! Konieczne jest spędzanie czasu, energii, zmuszanie się do tego! Nie jedz nic łatwiejszego!

    Więc 1,5 roku byłem w zapomnieniu. Byłem dręczony tylko mękami - jakby chciał okłamać wszystko, co jem. Doskonale pamiętam ten czas: jak czekałem na śniadanie. Obudziłem się, wypiłem 2 szklanki wody i odczekałem 30 minut. A tutaj jest magicznym śniadaniem... Całe 2 małe zielone jabłka i bochenek. Tyle i smaczne. Wydawało mi się, że zjadłem wiele nierealistycznych rzeczy, które z pewnością przytyłyby. Dlatego przez resztę dnia zjadłem 3 wiewiórki i ogórki.

    Zirytowałem się, ale tego nie zauważyłem. Wydawało mi się, że nadal jestem gruby, mimo że wszyscy na ulicy wskazywali palcami, śmiali się, odwracali, mówili: „Patrz, nadchodzi anorektyczna kobieta! Tak, wolałbym być grubszy! ”. Obrażałem się, płakałem, ale nie wyciągałem wniosków.

    Pewnego dnia uświadomiłem sobie, co się ze mną dzieje. W końcu zobaczyłem, że moje kości wystają, że całe moje ciało jest we włosach (miałem włosy nawet na plecach!), Włosy wypadły mi z głowy, że wyglądam jak szkielet. Chociaż krewni opowiadali mi o tym codziennie, mój brat nazywał się „Buchenwald”. Nadeszły straszne czasy. Płakałem codziennie kilka razy, torturowałem wszystkich moich bliskich. We mnie mieszkały 2 osoby: pierwsza zrozumiała wszystko i chciała poprawić się, wyzdrowieć, przybrać na wadze, a druga zabroniła wszystkiego, bała się jedzenia.

    Starałem się jeść, jak mi się wydawało, ja się zjadłem (pamiętam, jak płakałem, że jestem pełen jedzenia, że ​​nie można tak gwałtownie spieszyć się do jedzenia, ale w rzeczywistości zjadłem tylko pół spodka duszonej kapusty). Szalałem, zależnie od jedzenia. Unikałem jej, ale jednocześnie rozumiałem, że jest to konieczne. Doszło do paranoi. Zarzucałem sobie za każdy zjedzony kawałek. Z czasem porcje stawały się coraz większe, a poczucie winy za to, co zostało zjedzone, nasiliło się. Mój mózg eksplodował. Więc poszło (strasznie myśleć) przez 2,5 roku.

    Cieszę się, że nie poszedłem na drugą skrajność - bulimię. Walczyłem ze sobą. Zdobył do 49 kg, ale pozostała w głowie - anoreksja. Potem postanowiłem udać się do sali, aby opracować jedzenie. Naprawdę pracowałem. Nie zjadłem banana, jeśli trening się pogorszył. Nie mogłem w ogóle jeść, jeśli nie przykucnięty. Trenowałem przez 2,5 godziny w szaleńczym tempie (zastanawiając się, skąd mam siłę). I tu znowu jestem 41 kg. Ponownie, nie jedz, znowu napady złości, znowu jest strach....

    Zapisałem się na @ekkkaty Instagram, śledziłem fitony i naśladowałem ich dietę. Tylko zrządzeniem losu wszystkie „fitony” wysychały. A ja jestem gorszy?

    Nie było postępu. Chciałem, żeby ta masa rosła. Zabawne, co? Kupiłem nawet białko. Zobaczyłem go i pomyślałem o tym, jak rosną mięśnie. Nic się nie zmieniło, jadłem w 800-900 kcal, pracowałem 4 razy w tygodniu przez 2,5 godziny.

    Na mojej stronie zaczął subskrybować. Były komentarze w stylu: „Co robisz ze sobą? Musisz jeść chleb, ale nie trawę z białkiem! ”. Byłem obrażony. Ale w mojej głowie zaczęły pojawiać się myśli. Zacząłem dodawać płatki na śniadanie. Nie odzyskałem sił, ale poczucie winy z powodu jedzenia nie zostawiło mnie. Każdego dnia mówiłem mamie, że tak dużo zacząłem jeść, ale tak naprawdę nic się nie zmieniło. Biedna moja matka, jak bardzo musiała ze mną przejść! Zaskakująco, brak miesiączki przez 2, 5 lat nie dotyczył mnie, myślałem tylko o postaci.

    Stopniowo chęć ucieczki przekroczyła lęk przed jedzeniem. Zacząłem podnosić kcal. Obliczyłem stawkę za przyrost masy ciała - 2600 kcal. Dla mnie to było za dużo. Ale próbowałem jeść. Naprawdę nauczyłem się znowu jeść. Przez 2,5 roku zapomniałem o smaku jedzenia. Próbowałem wszystkiego za pierwszym razem. Oczywiście wymyśliłem menu z wyprzedzeniem. Zacząłem marzyć o jedzeniu, myślałem tylko o niej. Co jem, co na śniadanie, co na lunch, co na przekąski i czy jest to możliwe, czy to możliwe. Wyjąłem matkę, zmagałem się z krewnymi: nie usiadłem z nimi przy tym samym stole, ponieważ zmusiliby mnie do jedzenia zwykłego „szkodliwego” jedzenia. Często chodziłem do innego pokoju i zjadłem tam swoje piersi z kurczaka.

    To było trudne. Wszyscy myśleli, że jestem szalony. Rzuciłem się na jedzenie, nie mogłem jeść. Mogłoby zjeść jednego kurczaka i pozostać głodnym. Moje wyczerpane ciało nie mogło dłużej tolerować ograniczeń ilościowych. Zjadłem 3-4 paczki twarogu na raz z litrem kefiru, wiader malin i truskawek, kawałków chleba. Przez długi czas nie mogłem się doczekać. Gdyby przede mną było jedzenie, wtedy spojrzałem na nie oczami głodnego wilka i rzucił się, chociaż w trakcie choroby nie było w ogóle uczucia głodu.

    Waga zaczęła rosnąć. Z każdym kilogramem uzyskana świadomość stała się „czystsza”. Nie zauważyłem, jak przyzwyczaiłem się do dużych porcji, jak mogę jeść cukierki lub czekoladę. Oczywiście zmienił się również trening. Czytałem dużo literatury na temat przyrostu masy ciała i wagi. Zacząłem trenować przez godzinę 3 razy w tygodniu i kontynuuję to do dnia dzisiejszego. Musiałem się zmusić do jedzenia. Wiele, często ogromnych porcji. Zrozumiałem, że potrzebowałem tego, bo inaczej nie zmieniłbym się.

    Gdy tylko pojawił się wewnętrzny bodziec, pragnienie - rezultat nie był długi! Teraz ważę 50 kg. Jem dużo, ale nie czuję się winny, mogę spokojnie jeść słodycze, ciastka. Nie chcę przestać w tym momencie, przyrost masy trwa, ale w innym kierunku. Lubię ćwiczyć na siłowni, lubię, jak moje mięśnie stają się silniejsze, jak zmienia się moje ciało. Trening daje pewność siebie, motywację do zmiany i postępu.

    Bardzo się cieszę, że udało mi się poradzić sobie z tą chorobą i na własną rękę. Teraz rozumiem, jak chuda dziewczyna nie maluje, a zdrowie jest o wiele ważniejsze niż postać. Choroba odcisnęła piętno na moim stanie zdrowia (wciąż ciało walczyło o życie ostatniej siły). Wierzę, że będę w stanie wszystko naprawić. A jeśli moja szczera historia pomoże komuś, będę bardzo szczęśliwy.

    Czytaj Więcej O Schizofrenii